Reprezentacja Polski wygrała
4:0 z Gruzją w wyjazdowym meczu eliminacji Euro 2016. Sam wynik spotkania
mógłby wskazywać, że biało-czerwoni odnieśli lekkie, łatwe i przyjemne zwycięstwo,
jednak – jak podkreślają polscy piłkarze – boiskowa rzeczywistość była zupełnie
inna.
Kamil Glik rozwiązał worek z bramkami w meczu z Gruzją
– Wynik nie
odzwierciedla przebiegu całego spotkania. Mogłoby się wydawać, żeby był to
spacerek, ale tak naprawdę mamy za sobą bardzo trudny mecz. Gruzini mieli
przecież swoje okazje, szczególnie w pierwszej połowie, których na szczęście
nie wykorzystali – powiedział Kamil Glik. – Ta drużyna rodzi się powoli. Wywalczyliśmy
dzisiaj niesamowicie cenne trzy punkty. Mamy jednak świadomość, że wiosenne mecze
z Irlandią i Szkocją będą decydowały o tym, czy awansujemy na Euro – dodał obrońca
reprezentacji Polski.
Na początku drugiej
połowy Glik strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy, zdobywając w ten
sposób swojego trzeciego gola dla reprezentacji. Była to bardzo ważna bramka,
bo otwierająca wynik tego spotkania.
– Gola dedykuję
teściowej, która obchodzi dzisiaj urodziny – przyznał szczęśliwy reprezentant
Polski.
Kolejnym rywalem
podopiecznych Adama Nawałki będzie Szwajcaria. Z Helwetami Polacy zmierzą się w
spotkaniu towarzyskim we wtorek 18 listopada we Wrocławiu.
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.