Jadon Sancho od dłuższego czasu znajduje się na celowniku Manchesteru United, jednak nie wiadomo, czy klub będzie w stanie sobie pozwolić w lecie na tak znaczący wydatek. Jak donoszą angielskie media, na Old Trafford mają już przygotowany plan B na taką własnie okoliczność.
Havertz planem rezerwowym Manchesteru United (fot. Reuters)
Występujący w Borussii Dortmund Sancho zajmuje pierwsze miejsce na liście życzeń Czerwonych Diabłów i gdyby piłka nożna nie została „zamrożona” z powodu koronawirusa, to można było zakładać, że już podczas najbliższego okna transferowego w sprawie Anglika zostanie złożona stosowna oferta.
Spekulowano, że BVB nie sprzeda swojego lidera za mniej niż 140 milionów euro, co przy obecnych warunkach i zbliżającym się kryzysie finansowym może być kwotą, która będzie nieosiągalna dla większości klubów, w tym Manchesteru United.
„Evening Standard” podaje, że na Old Trafford chcieliby negocjować z Borussią obniżenie kwoty odstępnego. Anglicy są skłonni zapłacić około 60-70 milionów i jeśli faktycznie złożą taką propozycję, to można z góry zakładać, że ta zostanie odrzucona. Co jednak wtedy?
W takim układzie Manchester United zamierza wdrożyć plan awaryjny i rozpocząć starania o innego czołowego piłkarza Bundesligi. Chodzi o Kaia Havertza z Bayeru Leverkusen, którego usługami interesują się m.in. Liverpool, Bayern Monachium oraz Chelsea.
Reprezentant Niemiec byłby piłkarzem dużo tańszym, a mimo młodego wieku ogranym i niezwykle doświadczonym. Tylko w tym sezonie wystąpił on na wszystkich frontach w 34 meczach dla Bayeru, zdobywając w nich dziesięć goli i zapisując na swoim koncie osiem asyst.
Havertz miałby być dostępny na rynku już za około 60 milionów euro.
Manchester United finalizuje duży transfer. Nowym zawodnikiem Czerwonych Diabłów ma zostać Youri Tielemans, który jeszcze w piątek rywalizował na mundialu.
Butt krytykuje plany transferowe MU. „Dziwne i ryzykowne”
Angielskie media donoszą, że Manchester United jest gotów wyłożyć 50 mln funtów na pomocnika Chelsea FC, Andreya Santosa. Planów transferowych Czerwonych Diabłów nie może zrozumieć ich były gracz, Nicky Butt.