Już w styczniu może dojść do wielkiego hitu transferowego. Jak donosi dziennik „The Times” Manchester United jest bardzo poważnie zainteresowany pozyskaniem lidera Borussii Dortmund, Marco Reusa.
Czy zobaczymy jeszcze Kagawę w żółtym trykocie Borussii Dortmund?
Reprezentant Niemiec jest obecnie jedynym zawodnikiem w kadrze BVB, który ma w swoim kontrakcie zapisaną klauzulę odstępnego. Potencjalny kupiec musiałby wyłożyć na stół 35 milionów euro i bez pytania władz Borussii o zgodę mógłby rozpocząć negocjacje z samym piłkarzem.
W Dortmundzie chcą więc zaoferować Reusowi nową umowę, na mocy której jego klauzula odstępnego zostałaby zlikwidowana, a on sam otrzymałby sowitą podwyżkę. Plany wicemistrzów Niemiec może jednak pokrzyżować David Moyes, menedżer Manchesteru United.
Na Old Trafford szykują się bowiem do transferowej ofensywy. Już w styczniu do klubu ma trafić kilku nowych zawodników, a jednym z nich miałby zostać właśnie Reus. Z informacji angielskiej prasy wynika, że United chcą zaoferować za Niemca gotówkę i Shinjiego Kagawę na wymianę.
Reprezentant Japonii trafił do Manchesteru United właśnie z Borussii, jednak nie zdołał spełnić pokładanych w nim oczekiwań. U Moyesa jest on jedynie rezerwowym i coraz częściej mówi się o tym, że mógłby zmienić barwy klubowe. Czy ewentualny powrót do Dortmundu byłby dla Kagawy dobrym rozwiązaniem?