Juventus Turyn wygrał z Bayernem Monachium 2:0 w towarzyskim meczu rozegranym w ramach turnieju International Champions Cup. Spotkanie rozegrano w Filadelfii.
Po mistrzostwach świata już niemal wszystkie czołowe drużyny Europy rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu. Wiele z nich wyjechało do Stanów Zjednoczonych, m.in. po to, b zmierzyć się w towarzyskim turnieju International Champions Cup. W Filadelfii spotkały się więc zespoły mistrzów Włoch i Niemiec. Juventus Turyn okazał się lepszy od Bayernu Monachium pokonując go 2:0.
Pod nieobecność odpoczywających po mundialu gwiazd (m.in. Cristiano Ronaldo, Paulo Dybali, Mario Mandzukicia czy Gonzalo Higuaina) bohaterem Juventusu został Andrea Favilli. 21-letni napastnik, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Ascoli zdobył dwie bramki. Favilli najpierw wykorzystał błąd Josipa Stanisicia i Svena Ullreicha. Młody obrońca mocno podał do tyłu, a wychodzącą na rzut rożny piłkę wślizgiem uratował bramkarz Bayernu. Zagrał już jednak wprost pod nogi Claudio Marchisio, który natychmiast podał piłkę Favillemu, a ten trafił do pustej bramki.
Kilka chwil potem Favilli strzelił drugiego gola i sprawiał wrażenie jakby zrobił to z taką samą łatwością. Po znakomitym kilkudziesięciometrowym podaniu od Alexa Sandro Włoch spokojnie wygrał pojedynek z Ullreichem i ustalił wynik na 2:0. Dobra postawa Favillego może być problemem dla Krzysztofa Piątka. Włoch bowiem zaraz po obozie w USA zostanie wypożyczony do Genoi, gdzie o miejsce w składzie będzie rywalizował m.in. z Polakiem,
W spotkaniu w Filadelfii nie zagrał żaden z seniorskich reprezentantów Polski. Wojciech Szczęsny z ławki rezerwowych obserwował debiut Mattii Perina, którego potem zmienił Carlo Pinsoglio. Robert Lewandowski zaś odpoczywa jeszcze po mistrzostwach świata. Całą pierwszą połowę rozegrał jednak Marcel Zylla, wychowanek Bayernu i pomocnik reprezentacji Polsku U-19.
Zylla przypomina mi trochę Maksa Meyera. Niewysoki, krótko prowadzi piłkę przy nodze, dobra technika użytkowa, mądrze się ustawia. Może z niego wyrosnąć całkiem fajny piłkarz.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.