Po zremisowanym meczu z Legią Warszawa szkoleniowiec Rosenborga Jan Jonsson jest zadowolony. – Wydaje mi się, że osiągnęliśmy dobry rezultat, ale to nie rozstrzygnęło losów awansu do fazy grupowej – powiedział trener norweskiej drużyny po remisie 1:1.
– Myślę, że wyglądaliśmy bardzo dobrze pod względem fizycznym. W przerwie między sezonami odpowiednio rotowałem składem, aby osiągnąć odpowiednią formę całego zespołu. To miało swój skutek dzisiaj. Rosenborg i Legia rozegrały dobre spotkanie w świetnej atmosferze utworzonej przez kibiców. Myślę, że możemy być zadowoleni – przyznał Jonsson.
Na własnym terenie Rosenborg ma zagrać ofensywnie. – U siebie chcemy zagrać nasz futbol, ofensywną piłkę, ale będę uczulał drużynę na kontrataki ze strony warszawskiego zespołu – zakończył Jonsson.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.