Do wyłonienia drugiego półfinalisty STS Pucharu Polski potrzebna była seria rzutów karnych. Lepiej wykonali je zawodnicy Zawiszy Bydgoszcz, którzy wyeliminowali Chojniczankę Chojnice i uzyskali awans.
Piłkarze obu drużyn wyraźnie zainspirowali się futbolistami GKS-u Katowice oraz Widzewa Łódź. Jak oni wczoraj, w trakcie pierwszego półfinału zmagań, zdobyli po jednej bramce w regulaminowym czasie gry. Jak oni, doprowadzili do rzutów karnych.
Gola dla Zawiszy strzelił w 31. minucie Filip Kozłowski, który wbił piłkę do siatki z najbliższej odległości, po uderzeniu partnera z rogu pola karnego, rykoszecie i interwencji bramkarza.
W dogrywce Bydgoszczanie byli bliscy ponownego objęcia prowadzenia, ale Maciej Kona trafił w poprzeczkę.
W serii rzutów karnych Zawisza Bydgoszcz wykorzystał pięć z pięciu jedenastek, natomiast Chojniczanka Chojnie cztery z pięciu (w trzeciej kolejce nad poprzeczką uderzył Jakub Żywicki). (MS)
Jeżeli po częstochowskim półfinale Pucharu Polski można czegokolwiek żałować, to jedynie tego, że na Stadion Narodowy pojedzie tylko Raków. Bo po widowisku jakie stworzył z Gieksą, zasłużyły na to obie drużyny.
Zbigniew Boniek ze zdecydowanym stanowiskiem w sprawie kontrowersyjnej bramki Rakowa!
Dość spore poruszenie wywołało uznanie jednej z bramek Rakowa Częstochowa w starciu z katowicką GieKSą. Sprawdź, jak o zaistniałej sytuacji wypowiedział się Zbigniew Boniek!