Od początku sezonu w słabej formie znajduje się Ruch Chorzów. Po porażce z Widzewem Łódź Łukasz Janoszka apeluje o spokój.- Początek spotkania był obiecujący. Wypracowaliśmy trzy sytuacje, po których mogły paść bramki. Zabrakło nam szczęścia i niestety piłka nie wpadła do siatki. Gdybyśmy strzelili bramkę mecz zupełnie inaczej by się potoczył. Niestety im dłużej trwało to spotkanie, tym Widzew częściej dochodził do głosu – przyznał Janoszka.
Zawodnik Ruchu wierzy w to, że on i jego koledzy znajdą jeszcze odpowiednią formę. – Najgorsza rzeczą jaka możemy teraz zrobić, to załamać się. Musimy szybko wpaść we właściwy rytm gry i strzelić bramkę. To będzie z pewnością pozytywny impuls, który doda na motywacji i sprawi, że z mecz na mecz będziemy się prezentować coraz lepiej – zakończył Janoszka.
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.
„Brakuje nam elementów, które pozwolą grać na wysokim poziomie przez 90 minut”. Trener Rakowa po kolejnej porażce
Raków Częstochowa zaliczył kolejną porażkę w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Trener Medalików na pomeczowej konferencji zaznaczył swoją świadomość odnośnie problemów zespołu.