Punkt w starciu z grającym od 15. minuty w osłabieniu Śląskiem Wrocław nie jest tym o czym marzył Paweł Janas. Jego drużyna uratowała remis w samej końcówce spotkania.
– Chciałbym podziękować chłopakom, bo grali do końca. Mimo przewagi jednego zawodnika, do końca staraliśmy się zdobyć zwycięską bramkę. Na pewno kosztowało ich to sporo sił i zdrowia, bo cały czas atakowaliśmy i trzeba było uważać na kontry – komentował na gorąco Janas.
– Szkoda, że z takich czystych sytuacji, jakie miał Bajić i za chwilę Wilk, a Kelemen je obronił, nic dla nas nie wpadło. Takie sytuacje trzeba wykorzystywać – kontynuował.
– Zostały nam trzy mecze, bardzo ciężkie mecze, ale myślę, że jak w każdym spotkaniu będziemy podchodzili z taką ambicją i wolą walki, utrzymamy Lechię w ekstraklasie – zakończył były selekcjoner.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.