Przed piątkowym meczem z GKS-em Bełchatów atmosfera w Lechii Gdańsk była nerwowa. Zespół z Trójmiasta zdołał odnieść cenne zwycięstwo na wyjeździe 3:1, co dało z pewnością kilka dni spokoju Pawłowi Janasowi.
– Były to trochę szachy, musieliśmy inaczej do tego meczu podejść. W sześciu poprzednich spotkaniach nie potrafiliśmy wygrać i musieliśmy wreszcie zgarnąć punkty. Dzięki temu zwycięstwu oddaliliśmy się trochę od strefy spadkowej – powiedział były selekcjoner reprezentacji Polski.
Skuteczność Lechii do tej pory pozostawiała wiele do życzenia. Tymczasem w piątek gdański zespół zdobył trzy bramki. – Było w tym meczu dużo walki, ambicji ze strony piłkarzy. Chciałbym jednak podziękować moim chłopakom za to, że podjęli walkę i przez 90 minut pokazali determinację w dążeniu do zwycięstwa. Cieszę się, że strzeliliśmy bramki, bo cała Polska już się z nas śmiała – zakończył Janas.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.