Paweł Janas, szkoleniowiec PGE GKS-u Bełchatów nie ukrywał swojego ogromnego rozczarowania po meczu z Górnikiem Zabrze. Jego podopieczni byli bardzo blisko zdobycia jednego punktu, jednak stracili gola w ostatniej minucie doliczonego czasu gry.
Kiedy stadionowy zegar wskazywał 94. minutę wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów. Właśnie wtedy świetne podanie Kwieka wykorzystał Adam Marciniak, który zdobył zwycięskiego gola dla swojego zespołu.
– Mamy niefart jeśli chodzi końcówki meczów rozgrywanych na Śląsku. W Zabrzu straciliśmy gola w ostatniej sekudzie, w Chorzowie po rzucie karnym w ostatniej minucie. Trzeba grać do końca, dopóki sędzia nie gwizdnie po raz ostatni – wyznał Janas.
– Nie jesteśmy zadowoleni z rezultatu. Grało nam się bardzo trudno w takich warunkach. Mimo wszystko wydawało się, że przynajmniej punkt stąd wywieziemy. Niestety, nie udało się – dodał opiekun GKS-u.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. gornikzabrze.pl
Wielkie emocje! Cracovia w doliczonym czasie uratowała punkt w starciu z Pogonią [WIDEO]
Walka o zachowanie ligowego bytu nabiera rumieńców! Cracovia w doliczonym czasie gry wyrównała stan rywalizacji w konfrontacji z Pogonią, zapewniając sobie jedno oczko.
Raków Częstochowa wywiózł z Trójmiasta cenne trzy punkty. Bramki dla ekipy spod Jasnej Góry zdobywali Oskar Repka i Jonatan Brunes, a dla gospodarzy trafił z rzutu karnego Tomas Bobcek.
Mecz o sześć punktów. Cracovia gra z Pogonią [LIVE]
Obie drużyny miały przed tą serią gier po 37 punktów i w oczy, w związku z czym w oczy poważnie spogląda im widmo spadku. To spotkanie może być decydujące w kontekście walki o zachowanie ligowego bytu. Śledź statystyki i rezultat na żywo.
Brunes bohaterem Rakowa! Medaliki rzutem na taśmę ograły Lechię [WIDEO]
Aż do doliczonego czasu gry na tablicy wyników widniał remis i wydawało się, że obie ekipy podzielą się punktami, ale w samej końcówce szalę na korzyść Rakowa Częstochowa przechylił Jonatan Brunes.