Czarne chmury zbierają się nad głową Pawła Janasa. Prowadzona przez niego Lechia Gdańsk przegrała z Wisłą Kraków 0:2, a sam szkoleniowiec miał po meczu sporo pretensji do swoich piłkarzy.
– Mam pretensje do mojego zespołu, że nie potrafimy strzelać bramek. Moim zdaniem jedna bramka w trzech spotkaniach to za mało. Mam też pretensje do naszej gry defensywnej, bo takie błędy, jakie robiliśmy w obronie z takim zespołem, jakim jest Wisła, kosztuje nas od razu bramkę – powiedział Janas.
– Myślę, że zespół walczył, wytrzymał fizycznie do końca ale brakuje nam zgrania i przede wszystkim wykorzystywania i stwarzania sytuacji, bo tego jest mało – dodał były selekcjoner.
Frederiksen odbija piłeczkę do Papszuna! „Nie wiem, czy wie, czym są duże mecze”
Niels Frederiksen postanowił odpowiedzieć Markowi Papszunowi. Szkoleniowiec Lecha Poznań odniósł się do zarzutu, że Kolejorz zawodzi w ważnych meczach.