Jan Urban będzie miał ból głowy. Musi szukać nowego rozwiązania
Reprezentacja Polski bez większych problemów pokonała Litwę w Kownie 2:0 po golach Sebastiana Szymańskiego oraz Roberta Lewandowskiego. Jan Urban ma jednak problem przed listopadowym zgrupowaniem.
Jan Urban w czterech meczach jako selekcjoner jeszcze nie zaznał goryczy porażki. Po remisie w Holandii szkoleniowiec pokonał Finlandię, Nową Zelandię, a wczoraj do tego grona dołożył Litwę.
Biało-czerwoni zagrali przyzwoite spotkanie. Urban wprowadził stabilizację do składu i względem wrześniowych meczów był zmuszony do wymiany jednego ogniwa – Nicolę Zalewskiego na lewym wahadle zastąpił Michał Skóraś. Był to wybór absolutnie naturalny, gdyż wychowanek Lecha Poznań błyszczy w nowym klubie i pokazał się z bardzo dobrej strony w sparingu z Nową Zelandią. Po powrocie Zalewskiego do zdrowia i formy Skóraś prawdopodobnie wyląduje na ławce rezerwowych.
SLISZ WYPADA
W listopadzie selekcjoner będzie zmuszony do kolejnej zmiany w żelaznej jedenastce. We wszystkich trzech meczach o stawkę za kadencji Urbana oglądaliśmy ten sam zestaw w środku pola: Bartosza Slisza na szóstce, Piotra Zielińskiego ustawionego blisko niego i Jakuba Kamińskiego oraz Sebastiana Szymańskiego operujących za plecami Roberta Lewandowskiego.
We wczorajszym spotkaniu żółtą kartkę za faul na Fiodorze Cernychu obejrzał Bartosz Slisz. Dla pomocnika Atlanty United jest to drugie napomnienie w tych eliminacjach, a to oznacza, że w starciu z Holandią będzie zawieszony i Urban będzie musiał poszukać nowego rozwiązania.
ZNAK ZAPYTANIA PRZY PIOTROWSKIM
Na wrześniowe i październikowe mecze selekcjoner nie zabrał innej nominalnej szóstki. W tej roli z Nową Zelandią testowany był Jakub Piotrowski, ale wypadł bardzo słabo. Inna sprawa, że pomocnikowi Udinese dzień wcześniej urodziło się dziecko, jednak na boisku pozostawił po sobie słabe wrażenie.
Czy Urban zaufa mu po raz kolejny? We wczorajszym spotkaniu z Litwą pokazał, że jeśli selekcjoner jest do kogoś przekonany, to będzie na niego stawiał. Mowa tu o Sebastianie Szymańskim, który również zagrał bez błysku z Nową Zelandią, ale trener w niego wierzył, a ten odwdzięczył mu się znakomitym występem. Pytanie, czy Urban będzie miał tak duże zaufanie do zawodnika, który w meczach o stawkę jeszcze u obecnego selekcjonera nie zagrał nawet minuty.
NOWA OPCJA?
Urban i jego sztab mają miesiąc, by znaleźć odpowiednie rozwiązanie. W obu spotkaniach biało-czerwoni będą na musiku, bo jeśli chcemy jeszcze w jakikolwiek sposób zagrozić Holendrom, to musimy dopisać komplet punktów. – To będzie dla nas świetne doświadczenie, jak będziemy się prezentować na tle Holandii, kiedy będziemy chcieli prowadzić grę. Oczywiście, zobaczymy, czy Holandia nam na to pozwoli, bo nie jest łatwo odebrać im piłkę – mówił wczoraj Urban.
Piotrowski na szóstce będzie na pewno opcją bardziej ofensywną, ale czy właściwą? Tu już sztab musi odpowiedzieć sobie na to pytanie. Jeśli odpowiedź będzie negatywna, to trzeba będzie szukać piłkarza spoza kręgu tych, którzy otrzymywali powołania w ostatnich dwóch miesiącach.
Kto może znaleźć się pod lupą selekcjonera? Wśród potencjalnych kandydatów są Taras Romanczuk czy Damian Szymański jako zawodnicy bardziej doświadczeni i regularnie grający w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Michał Probierz na jedno zgrupowanie powołał Oskara Repkę, który ostatnio też prezentował się nieźle w Rakowie Częstochowa. W reprezentacji Polski U-21 tę rolę pełni Mateusz Kowalczyk z GKS Katowice, u którego boku gra Antoni Kozubal.
DRUGA ZMIANA
Nowy defensywny pomocnik to nie jedyna rotacja, która nas czeka w listopadowym starciu z Holandią. W identycznej sytuacji co Slisz jest Przemysław Wiśniewski, który również wczoraj obejrzał drugą żółtą kartkę w eliminacjach mundialu. W jego przypadku sytuacja jest jednak nieco prostsza, bowiem Urban sprawdził w październiku zarówno Tomasza Kędziorę jak i Jana Ziółkowskiego. Po wczorajszych zmianach w końcówce spotkania wydaje się, że bliżej gry będzie stoper Romy.
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zibi
13 października, 2025 09:32
Ak bedzie w formie to Damian Szymański z Legii jest ciekawa opcją
Tomasz
13 października, 2025 09:56
Trener wymyśli ciekawe rozwiązanie. I będzie kolejne sześć punktów na koncie reprezentacji Polski.
Fredryg
13 października, 2025 13:29
Nie zmieniam zdania i dla mnie ocena tej drużyny może nastąpić dopiero po meczu z Holandią. Mówimy o zmianie w środku pola a jest to formacja zdecydowanie najsłabsza. Pozytywem tego meczu jest postawa Szymańskiego ( ale weryfikacja nastąpi również w meczu z Holandią), oraz wypowiedź Urbana, w który dostrzegł i zareagował na odległości w kryciu
Kammi
31 stycznia, 2026 09:26
Należy zakończyć wreszcie powoływanie do reprezentacji piłkarzy przeciętnych którzy zwyczajnie jej nie pomogą w awansie jak przykładowo robi to selekcjoner.Na co możemy liczyć u takich jak przykładowo Kapustka,Ślisz,Kędziora,Drągowski i jeszcze kilku a stawiać na utalentowanych Jak Pietuszewski .Pomysłem zupełnie nietrafionym jest zastanawianie się na takimi zgranymi kartami jak Romańczuk.
Ak bedzie w formie to Damian Szymański z Legii jest ciekawa opcją
Trener wymyśli ciekawe rozwiązanie. I będzie kolejne sześć punktów na koncie reprezentacji Polski.
Nie zmieniam zdania i dla mnie ocena tej drużyny może nastąpić dopiero po meczu z Holandią. Mówimy o zmianie w środku pola a jest to formacja zdecydowanie najsłabsza. Pozytywem tego meczu jest postawa Szymańskiego ( ale weryfikacja nastąpi również w meczu z Holandią), oraz wypowiedź Urbana, w który dostrzegł i zareagował na odległości w kryciu
Należy zakończyć wreszcie powoływanie do reprezentacji piłkarzy przeciętnych którzy zwyczajnie jej nie pomogą w awansie jak przykładowo robi to selekcjoner.Na co możemy liczyć u takich jak przykładowo Kapustka,Ślisz,Kędziora,Drągowski i jeszcze kilku a stawiać na utalentowanych Jak Pietuszewski .Pomysłem zupełnie nietrafionym jest zastanawianie się na takimi zgranymi kartami jak Romańczuk.