James Rodriguez posiada ogromne umiejętności, jednak w żadnym klubie nie zapracował na miano piłkarza, wokół którego byłaby budowana i drużyna, i sposób gry.
James Rodriguez potrzebuje stabilizacji, aby regularnie grać na miarę ogromnych możliwości (foto: Łukasz Skwiot)
Rodriguez był gwiazdą mundialu w 2014 roku w Brazylii. Jego piękne bramki i ogromny wpływ na grę Kolumbii nie uszły uwadze działaczom Realu Madryt, którzy przywykli do ściągania najlepszych piłkarzy mistrzostw świata.
Ofensywny pomocnik trafił do gwiazdozbioru Królewskich pewny swoich umiejętności. Zinedine Zidane oczekiwał jednak czegoś więcej. Kolumbijczyk nie należał do jego ulubieńców i po sezonie 2016-17 udał się na dwuletnie wypożyczenie do Bayernu Monachium. Początek w stolicy Bawarii był znakomity i wydawało się, że James zostanie na dłużej w najlepszym teamie Bundesligi.
Bayern zapłacił 13 milionów euro za wypożyczenia, a w razie definitywnego transferu ma dopłacić 42 bańki. „Kicker” twierdzi, że na ten moment bardziej prawdopodobny jest powrót JR do Madrytu niż jego definitywne przejście do klubu Roberta Lewandowskiego. O przyszłości Kolumbijczyka zdecydują najbliższe miesiące.