Jaka przyszłość czeka trenera Śląska Wrocław? Dyrektor sportowy odsłonił kulisy
Ante Simundza przywrócił nadzieje Śląskowi Wrocław na utrzymanie w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Jaka przyszłość czeka szkoleniowca?
Wydawało się, że scenariusz dla Ante Simundzy jest jasny: Słoweniec poprowadzi Śląsk Wrocław tylko do końca sezonu, niezależnie od wyniku po 34. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy. Portal SlaskNet.com poinformował, że szkoleniowiec może jednak zostać we Wrocławiu na dłużej.
Te informacje potwierdził Rafał Grodzicki. Dyrektor sportowy wicemistrzów Polski pożegna się ze Śląskiem wraz z końcem sezonu, ale już rozpoczął rozmowy ze szkoleniowcem. – Mam wkrótce spotkanie z agentami trenera. Ante ma konkretny plan na zespół i jest zainteresowany pozostaniem – przyznał Grodzicki na antenie kanału Meczyki. Dyrektor sportowy Śląska potwierdził również, że jego misja we Wrocławiu zostanie zakończona.
Śląsk zajmuje obecnie 18. miejsce w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wrocławianie tracą trzy punkty do bezpiecznego miejsca.
Ból głowy Siemieńca. Jagiellonia musi radzić sobie bez dwóch ważnych ogniw
Problemy kadrowe mogą przyprawiać Adriana Siemieńca o ból głowy. W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Dumy Podlasia nie będzie mógł korzystać z Nika Prelca i Norberta Wojtuszka.
Jest kara dla trenera Wieczystej. Żelijko Kopić złamał zasady dyskwalifikacji
Żelijko Kopić został ukarany, przez Komisję Ligi, dyskwalifikacją na mecz z Rakowem Częstochowa. Chorwat nie poprowadzi w tym spotkaniu ,,żółto-czarnych'' bezpośrednio z ławki rezerwowych. Jest to konsekwencja złamania zasad wcześniejszego zawieszenia.
Błaszczykowski zabrał głos po klasyku. ,,To jest szukanie wymówek i robienie po złości”
Jakub Błaszczykowski wypowiedział się na temat zamknięcia sektora gości dla kibiców Wisły Kraków. Były piłkarz zwraca uwagę na nadmierny wpływ kibiców na decyzje podejmowane przez kluby.
Pereira o wychowankach Lecha. ,,Piłkarzom na zajęciach brakuje motywacji”
Portugalski obrońca Lecha wypowiedział się na temat systemu szkolenia. 30-latek ma zarzuty do braku motywacji młodych graczy i ich zbyt szybkiej sprzedaży przez klub.