Obecnie trenować nie może Tomasz Frankowski, który naciągnął przyczep dolny więzadła pobocznego. Nadal realny jest scenariusz, który przewiduje koniec sezonu doświadczonego snajpera.
– Najważniejsza jest w tym przypadku opinia lekarzy no i moje odczucia. Chciałem rozpocząć rehabilitację już w czwartek, jednak okazało się, że na to jeszcze za wcześnie. Mam nadzieję, że więzadło odbuduje się jak najszybciej i po świętach będę mógł zacząć już delikatnie trenować – powiedział Frankowski.
– Jeżeli wszystko będzie szło w dobrym kierunku, to do meczu z Górnikiem powinno być już ok. Jeżeli nie, to prawdopodobnie Tomek w tym sezonie już nie zagra – zaznaczył z kolei Marcin Piechowski, fizjoterapeuta Jagiellonii.
Frankowski w obecnym sezonie jest zdecydowanie najlepszym strzelcem Jagiellonii. „Franek” zdobył dwanaście bramek i jest wiceliderem klasyfikacji strzelców Ekstraklasy.