Jagiellonia żegna Europę bez wstydu. Hat-trick Mazurka i wielki wieczór we Florencji
Dzisiejszy dzień zapisze się w historii polskiej piłki, szczególnie w Białymstoku. Po pierwszym meczu mało kto dawał Jagiellonii szanse, a jednak zespół odrobił trzybramkową stratę. W dogrywce Fiorentina wywalczyła jednak awans do 1/8 finału LKE.
To, co Jagiellonia zrobiła w rewanżu z Fiorentiną, przejdzie do historii. Po porażce 0:3 w pierwszym meczu mało kto wierzył w odwrócenie losów dwumeczu. We Florencji Pszczółki doprowadziły do wyrównania w całej rywalizacji i wróciły do gry. Wszystko rozstrzygnęło się w dogrywce.
Jagiellonia Białystok zaczęła bez kompleksów i od razu ruszyła do ataku. Kilka minut po pierwszym gwizdku świetną okazję miał Pululu, ale uderzył zbyt lekko i bramkarz bez problemu złapał piłkę.
Później do głosu doszła Fiorentina. Goście stworzyli kilka groźnych sytuacji, jednak dwukrotnie bardzo dobrze zachował się Sławomir Abramowicz i pewnie interweniował.
W 23. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Bartosz Mazurek za pierwszym razem nie zdołał pokonać Lezzeriniego, ale bramkarz wypuścił piłkę z rąk i młody zawodnik szybko dopadł do dobitki, kierując ją do siatki.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Mazurek trafił ponownie. W polu karnym znów dopadł do odbitej piłki i oddał kąśliwy strzał. Futbolówka po rykoszecie przelobowała bramkarza i wpadła do bramki.
Druga połowa zaczęła się najlepiej jak tylko mogła dla Dumy Podlasia. Pululu sprytnym podaniem znalazł wolnego Mazurka przed bramką i 19-letni zawodnik z Białegostoku przeszedł do historii, kompletując hat-tricka. W tym momencie Jagiellonia dokonała czegoś niemożliwego i odrobiła stan dwumeczu.
MAZZZZZZUUUUUREEK! 🤩🚨
HAT-TRICK 19-LATKA WE FLORENCJI! CO ZA HISTORIA! 🤯
Do końca podstawowego czasu gry niewiele się działo. Nieco więcej okazji strzeleckich miała Fiorentina która dośrodkowaniami szukała swoich szans, ale gracze Jagiellonii przytomnie bronili przed własną bramką. We Florencji potrzebna była dogrywka, czyli scenariusz, którego właściwie nikt przed meczem nie zakładał.
Niestety w 107. minucie spotkania Fiorentinie udało się trafić do siatki. Niepewnym piąstkowaniem Abramowicz posłał piłkę prosto do ustawionego przed polem karnym Nicolo Fagioliego. Włoch prostym wolejem trafił prosto do bramki Jagiellonii. Kilka minut później Moise Kean trafił kolejną bramkę.
Nadzieję dla Jagiellonii w 117. minucie dał Jesus Imaz, trafiając strzałem zza pola karnego. Niestety jednak to zbyt mało do awansu. Jagiellonia wygrała 4:2, ale awans przypadł zawodnikom Fiorentiny.
Jagiellonia Białystok kończy przygodę w Lidze Konferencji, ale odchodzi z podniesioną głową. Kluczowa okazała się porażka 0:3 w pierwszym spotkaniu, która ustawiła całą rywalizację. W rewanżu zespół Adriana Siemieńca pokazał jednak charakter i zagrał naprawdę świetne zawody.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Krystian
26 lutego, 2026 21:36
Nareszcie nie musimy się wstydzić za polskie drużyny w Europie, era eurowpierdoli się skończyła. Wielkie brawa Pszczółki, Pan Siemieniec to mistrz!
Bartosz Mazurek po meczu z Fiorentiną. „Miałem dzisiaj pewność siebie”
Bartosz Mazurek zdobył trzy gole przeciwko Fiorentinie i znalazł się na ustach całego, europejskiego futbolu. Młody gracz Jagiellonii Białystok wyznał, że nie czuł strachu w trakcie meczu we Florencji.
Heroiczny pościg zakończony niepowodzeniem. Jagiellonia odpadła pisząc historię [OCENY]
Jagiellonia Białystok wygrała z Fiorentiną 4:2, lecz zabrakło jej jednej bramki w dogrywce, by doprowadzić do rzutów karnych. Piłkarzy Jagi oceniliśmy w skali 1-6.
Nareszcie nie musimy się wstydzić za polskie drużyny w Europie, era eurowpierdoli się skończyła. Wielkie brawa Pszczółki, Pan Siemieniec to mistrz!