Jagiellonia wyszarpała wygraną w Serbii. Duży krok w kierunku awansu!
Jagiellonia Białystok z bardzo cenną wygraną z Novim Pazarem. Pszczółki wyszarpały zwycięstwo dopiero w ostatniej akcji spotkania.
Adrian Siemieniec zaskoczył decyzją personalną – Afimico Pululu rozpoczął spotkanie na ławce, a w jego miejsce pojawił się Dimitris Rallis. Trener Jagiellonii wykazał się świetnym wyczuciem, bo już w 9. minucie Grek wpisał się na listę strzelców, wykańczając doskonałe podanie od Imaza. Zaledwie kilka minut później Rallis miał szansę na drugiego gola, jednak z najbliższej odległości trafił prosto w bramkarza.
Początek meczu przebiegał spokojnie dla Jagiellonii, ale już w 19. minucie rywale z Serbii doprowadzili do wyrównania. Kapitalnym zagraniem w pole karne popisał się Bob Omoregbe, piłka trafiła do Ejike Opary, który pewnym strzałem pokonał Abramowicza.
Później swoje okazje mieli Pozo oraz Flach, jednak obaj piłkarze Jagiellonii nie zdołali umieścić piłki w siatce. Pod koniec pierwszej połowy inicjatywa należała do zespołu Novi Pazar, ale po wyrównanym fragmencie gry obie drużyny schodziły do szatni przy remisie.
Drugą odsłonę spotkania lepiej rozpoczęli Serbowie, którzy kilkukrotnie zagrozili bramce Jagi, szczególnie po stałych fragmentach gry. Kilkukrotnie Jagiellonię ratowało szczęście. Po przerwie brakowało jednak klarownych sytuacji pod obiema bramkami – gospodarze oddali tylko jeden celny strzał, którym nie zdołali zaskoczyć Abramowicza.
Dopiero w ostatniej akcji meczu Jagiellonii udało się przełamać swój impas i trafić na 2:1. Goście wykorzystali grę w przewadze po czerwonej kartce (dwóch żółtych) dla Davidovicia i w 95. minucie do siatki trafił rezerwowy dzisiejszego meczu Afimico Pululu – drugą asystę w tym meczu zanotował Imaz.
O awansie zdecyduje rewanż w Białymstoku, jednak zdecydowanie to Jagiellonia jest w lepszym położeniu.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.