Niedzielne zmagania na boiskach PKO BP Ekstraklasy otworzą piłkarze Jagiellonii Białystok i Radomiaka Radom. Pierwsi postarają się wreszcie pokonać drugich.
Piłkarze Jagiellonii weszli w sezon w imponującym stylu. (fot. 400mm.pl)
Wreszcie, wszak dotąd w najwyższej klasie rozgrywkowej im się to nie udało. W czterech meczach między obiema drużynami na tym poziomie raz triumfowali radomianie, a trzy razy padł remis. Białostoczanie po raz ostatni wygrali w 2006 roku, jeszcze w I lidze.
Dziś będą mieli dobrą okazję na przełamanie. Wprawdzie przed przerwą reprezentacyjną ulegli Śląskowi Wrocław, ale poza tym prezentowali wysoką formę, która poskutkowała czterema zwycięstwami z rzędu. A porażka z rozpędzonymi Wojskowymi też nie stanowi ujmy na honorze.
Radomiak ostatnio przegrał ze Stalą Mielec i zremisował z Piastem Gliwice. W sezon nie wszedł w równie imponującym stylu, co Jaga. To ona będzie faworytem potyczki.
– Czeka nas mecz drużyn, które chcą atakować. Mam nadzieje, że będzie to dla kibiców atrakcyjny pojedynek. Zobaczymy, kto zwycięsko z tej batalii wyjdzie. Na pewno będą momenty, gdy my będziemy mieli piłkę, gdy Radomiak będzie atakował. Finalnie uważam, że dwa zespoły będą dążyć do tego, by atakować – powiedział w trakcie konferencji prasowej Adrian Siemieniec.
Ofensywny pomocnik odejdzie z Rakowa? Obserwują go cztery kluby
Lamine Diaby-Fadiga świetnie odnalazł się pod Jasną Górą. Bardzo dobra dyspozycja 25-latka nie umknęła uwadze zagranicznych klubów, które monitorują jego sytuację.