Czesław Michniewicz, szkoleniowiec Jagiellonii Białystok postanowił w dość niecodzienny sposób ukarać swoich piłkarzy za kompromitujący występ w Pucharze Polski. Trener” Jagi” zaaplikował swoim graczom trening, którego długo nie zapomną.
Zajęcia Jagiellonii po porażce z Ruchem 1:3 trwały aż cztery godziny. Oprócz normalnego rozbiegania, Michniewicz uznał, że przeprowadzi symulację spotkania ze Zdzieszowicami. Szkoleniowiec porozstawiał swoich piłkarzy na boisku w tych miejscach, w których występowali podczas wspomnianego meczu. Gracze „Jagi” przez pełne 90 minut musieli stać w miejscu i nie mieli prawda do poruszania się i odzywania. Sam Michniewicz chodził wokół nich i komentował ich postawę w starciu z Ruchem.
– Ćwiczyliśmy przez cztery godziny. Najpierw były normalne zajęcia, a później gierka treningowa, na której doskonaliliśmy taktykę z meczu w Zdzieszowicach. Zawodnicy stali na swoich pozycjach przez 90 minut. Stali w miejscu, dokładnie tak jak robili to w środowym meczu – wyznał Michniewicz podczas wywiadu dla „Kuriera Porannego”.
– Piłkarze skompromitowali klub, siebie i mnie. To nie może tak po nich spłynąć. Za rok, dwa pójdą pewnie grać gdzie indziej, ale niech pamiętają, że uczestniczyli w tym meczu – dodał na koniec „polski Mourinho”.