Iordanescu zablokuje hitowy transfer Legii? „Nie ma przekonania”
Kacper Urbański przejdzie do Legii Warszawa? Są nowe wieści w tej sprawie!
Renomowany dziennikarz Nicolo Schira przekazał, że Wojskowi rozpoczęli już rozmowy z władzami Bologni. Rzecz jasna dotyczą potencjalnego zakupu reprezentanta Polski.
Utalentowany pomocnik byłby dużym wzmocnieniem dla zespołu ze stolicy naszego kraju. Portal transfermarkt.de wycenia 20-letniego kadrowicza Biało-Czerwonych na 6 milionów euro.
Jednakże ważne ustalenia opublikował także Tomasz Ćwiąkała. Z wpisu dziennikarza na platformie X wynika, że w strukturach Legionistów nie ma jednomyślności odnośnie do transferu Urbańskiego.
Trener Edward Iordanescu nie jest przekonany, czy jego drużynie potrzebny jest zawodnik o charakterystyce wychowanka Lechii Gdańsk.
– Puściłem rano komentarz z opinią na temat transferu/kariery Urbańskiego. Doszło jeszcze jedno ważne info – deal do zrobienia (byłby to duży sukces Legii), ale Iordanescu nie ma przekonania do piłkarza o takiej charakterystyce. Niczego nie przesądzam, ale podobno nie ma jednomyślności – napisał Ćwiąkała.
Puściłem rano komentarz z opinią na temat transferu/kariery Urbańskiego. Doszło jeszcze jedno ważne info – deal do zrobienia (byłby to duży sukces Legii), ale Iordanescu nie ma przekonania do piłkarza o takiej charakterystyce. Niczego nie przesądzam, ale podobno nie ma…
Bohater Lechii niepewny przyszłości. „Dobrze się tu czuję”
Dwa gole Aleksandara Cirkovicia przypieczętowały efektowne zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Jagiellonią Białystok. Wciąż jednak nie wiadomo, czy serbski skrzydłowy w przyszłym sezonie wciąż będzie występował w Gdańsku.
Jagiellonia Białystok zaprezentowała się nadzwyczaj słabo w rywalizacji z Lechią Gdańsk. Nad postawą swoją i kolegów, ubolewał po meczu Bartłomiej Wdowik.
Czy to już kryzys? Jagiellonia bez zwycięstwa od miesiąca
Schemat ostatnich meczów Jagiellonii Białystok był następujący – „Duma Podlasia” zdecydowanie przeważała, ale w najważniejszych momentach szwankowała skuteczność. Mecz z Lechią Gdańsk obnażył jednak wszystkie braki zespołu Adriana Siemieńca, w którym kuleje nie tylko wykańczanie akcji.