Wydawało się, że przejście Marca Cucurelli do Chelsea to kwestia godzin. Okazuje się jednak, że sprawa jest bardziej skomplikowana.
O przenosinach Hiszpana do stolicy Anglii pisał Fabrizio Romano. Dziennikarski guru w kwestii transferów opatrzył informację o transferze sloganem „here we go!”, który na 99.9% oznacza powodzenie danego ruchu. Ciekawy komunikat wystosował jednak aktualny klub Cucurelli.
Brighton w krótkim oświadczeniu pisze, że klub nie osiągnął jeszcze porozumienia z żadnym klubem w sprawie sprzedania 24-latka. Klub z The Amex Stadium odpowiedział tym samym na informacje – między innymi Romano – o tym, że transfer jest zatwierdzony.
Ciekawe, jak dalej potoczy się ta sprawa. Komunikat Brighton może być zwykłym zabiegiem negocjacyjnym, mającym na celu na przykład zmianę niektórych zapisów w umowie czy podniesienie ceny. Jeśli jednak transfer się wysypie, Chelsea będzie mieć poważny problem. Po fiasku z Julesem Koundem kibice mają dość kolejnych wpadek na rynku transferowym.
Oto następca Guardioli w Manchesterze City? Jeszcze niedawno prowadził innego angielskiego giganta
Kontrakt Pepa Guardioli z Obywatelami jest ważny do połowy 2027 roku. Niewykluczone jednak, że do rozstania dojdzie szybciej i hiszpański taktyk opuści Etihad Stadium już po zakończeniu tego sezonu. Włodarze Manchesteru City rozglądają się za jego następcą.
Argentyński trener podgrzewa plotki. „Czułem się tam jak w domu”
W obliczu desperackiej walki o utrzymanie w Premier League, kibice Tottenhamu Hotspur marzą o powrocie do północnego Londynu, Mauricio Pochettino. Okazuje się, że Argentyńczyk ma podobne marzenia.
To byłaby bomba transferowa. Manchester City chce gwiazdę The Blues
Jednym z priorytetów transferowych Obywateli na najbliższe okno transferowe jest wzmocnienie środka pola. W kręgu ich zainteresowań znalazł się Enzo Fernandez.