Inter poległ również u siebie. Bodo pisze historię
Bodo/Glimt poszło śladem reprezentacji Norwegii i wygrało na San Siro, pokonując 2:1 Inter Mediolan. Norweska ekipa zameldowałą się w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Od początku spotkania gospodarze szukali sposobu na defensywę gości. Oddali wiele strzałów z dystansu, lecz większość z nich była niecelna. W 12. minucie celnie zdołał uderzyć Federico Dimarco, ale skutecznie interweniował Nikita Haikin. Po 16 minutach rosyjski bramkarz interweniował po główce Davide Frattesiego po wrzutce z rzutu rożnego. Bodo miało szansę w 36. minucie, gdy do dośrodkowania doszedł Hakon Evjen, ale paradą popisał się Yann Sommer. Ostatecznie Inter schodził do szatni dalej mając dwie bramki straty w wymiarze dwumeczu, pomimo posiadania piłki wynoszącego 74 %.
W 50. minucie celnie z rzutu wolnego uderzył Dimarco, ale pewnie piłkę złapał Haikin. Po 8 minutach sytuacja gospodarzy znacznie pogorszyła się. Po błędzie Manuela Akanjiego przed szansą stanął Ole Blomberg, jego strzał obronił Sommer, lecz piłkę do pustej bramki dobił Jens Hauge. Akanji mógł się zrehabilitować w 69. minucie, ale trafił w słupek bramki gości. Bodo podwyższyło prowadzenie w 72. minucie, gdy do dośrodkowania Hauge doszedł Evjen, a następnie efektownie przyjął uciekł spod krycia i trafił do siatki. Inter zdobył bramkę kontaktową w 76. minucie, gdy po rzucie rożnym i strzale Alessandro Bastoniego, gdy Haikin złapał piłkę już za linią bramkową. Na więcej nie było już stać lidera Serie A, który drugi raz został pokonany przez Bodo.
Dobry występ zaliczył Piotr Zieliński. Polak napędził jedną z ciekawszych akcji Interu w pierwszej połowie i zakończył ją niecelnym strzałem. Zagrał też efektowne prostopadłe podanie do Marcusa Thurama, który był jednak wówczas na pozycji spalonej. Również poza tym wyróżniał się w rozegraniu włoskiej ekipy. Osiągnął 90 % celnych podań. Mimo to trener Cristian Chivu zdecydował się zmienić go już w 62. minucie.
Włoskie klub grają słabo w LM
Brawo!