Piłkarze Wisły Kraków po dwóch dniach przerwy, związanej ze świętami Wielkanocnymi, pojawili się na treningu. Wraz z nimi na boisko wyszedł Tsvetan Genkov, który rozpoczął indywidualne ćwiczenia – czytamy na oficjalnej witrynie „Białej Gwiazdy”
Genkov wspólnie z piłkarzami uczestniczył jedynie w pierwszej fazie treningu, gdy zawodnicy ćwiczyli na matach pod okiem Daniela Michalczyka. Następnie obaj panowie wraz z Filipem Kurto i Mateuszem Kowalskim rozpoczęli trening indywidualny.
„Wtorkowy trening byłby zbyt intensywny dla Tsvetana, dlatego zdecydowaliśmy się na to, aby ćwiczył indywidualnie z Danielem. Wiem, że nie czuje już bólu, ale trudno dziś mówić o tym, czy jest w stanie zagrać w sobotnim meczu. Jeśli będzie normalnie trenował w czwartek i piątek, to ma szansę na występ” – powiedział tuż po treningu trener Robert Maaskant.
Maaskant nie pozwolił , aby zawodnicy byli myślami jeszcze ze swoimi rodzinami. Ciężki trening uzmysłowił dobitnie piłkarzom, że święta się już skończyły, a rozpoczął się okres przygotowań do jakże ważnego, sobotniego meczu z Górnikiem Zabrze. „Szybciej, szybciej! Biegamy, nie stoimy!” – pokrzykiwał Holender do swoich podopiecznych.
Do końca ciężkiego treningu nie dotrwał niestety Erik Cikos. „Zgłosił problemy żołądkowe. Możliwe, że zjadł zbyt ciężkie, świąteczne śniadanie i to miało wpływ na jego zdrowie” – żartował, będący w dobrym nastroju trener Białej Gwiazdy.
Cenny poligon doświadczalny. Tak Lechia może wyglądać w przyszłym sezonie
W kontekście walki o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie nieobecność Tomasa Bobcka w meczu z Motorem Lublin to fatalna wiadomość dla Lechii Gdańsk. W długoterminowej perspektywie brak słowackiego napastnika może być jednak dla biało-zielonych cennym poligonem doświadczalnym.
Tabela Ekstraklasy po sobotnich meczach. Widzew wyskoczył ze strefy spadkowej
Sobotnie mecze 21. kolejki PKO BP Ekstraklasa dobiegły końca. Jagiellonia nieznacznie powiększa przewagę nad Wisłą Płock, jednak nie ma zbyt wielkich zmian w notowaniu.