Ivica Iliev będzie mógł dobrze wspominać swój debiut przy Reymonta 22. W rewanżowym meczu ze Skonto był jednym z motorów napędowych drużyny. Po przerwie potwierdził to ładnym trafieniem.
Od początku bardzo często znajdował się „pod grą”. W 18. minucie po raz pierwszy zagroził Malinsowi, który z trudem wybił mocne uderzenie z narożnika pola karnego. Po przerwie nie miał już nic do powiedzenia. Ivica ograł obrońcę i technicznym uderzeniem trafił do siatki. Całkiem podobnie, jak kilka minut wcześniej Małecki. – Podobne gole… Mamy też podobne fryzury – żartował po końcowym gwizdku Serb.
– Skonto nie było silnym rywalem, ale takie mecze też trzeba wygrywać. Zrobiliśmy to przekonująco, strzeliliśmy dwa gole. Byliśmy po prostu lepszym zespołem – komentował wyeliminowanie mistrza Łotwy. W trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów czeka już bułgarski Litex Łowecz. Wiślacy mają świadomość, że będzie to trudniejsza przeprawa niż ze Skonto. – Litex to już półka wyżej, zespół o podobnej sile do Wisły. Ale wierzę w drużynę i w możliwość odniesienia zwycięstwa – mówi Iliev.
Ma jakiś sposób na odniesienie zwycięstwa? – „Team spirit” – odpowiada krótko. – Wiemy, czego chcemy i co możemy osiągnąć…
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.