Ile prawdy w plotkach o transferze „Lewego” do Juve?
Czy będzie drugi po Zbigniewie Bońku Polak w Juventusie Turyn? Temat transferu Roberta Lewandowskiego zaistniał w czerwcu i teraz pojawił się znów, a my spróbujemy oddzielić prawdę od fałszu, prawdopodobne od nieprawdopodobnego.
Tomasz LIPIŃSKI
Najprawdziwszą z prawd jest to, że Juventus potrzebuje napastnika i na gwałt go poszukuje. Jak na klub z taką renomą poszukuje nieprzyzwoicie długo, bo od zakończenia poprzedniego sezonu i ciągle bezowocnie.
(…)
Czy Juventus interesuje się Lewandowskim? Jak najbardziej. Jednak i odpowiedź na to pytanie jest złożona. Po pierwsze, teraz najobszerniej o tym pisze „Tuttosport”. Niby dziennik świetnie zorientowany w kręgach Juventusu, lubujący się w transferowych newsach i im bliżej otwarcia okienka transferowego, tym gorliwiej cytujący różnej maści menedżerów. Jednak pod względem wiarygodności daleko w tyle za „La Gazzetta dello Sport”.
Z drugiej strony faktem jest, że Antonio Conte przyleciał do Warszawy i wybrał się na mecz otwarcia Euro 2012 Polska – Grecja tylko w jednym celu. Rzeczona „La Gazzetta dello Sport” na pierwszej stronie wydania z 8 czerwca umieściła zdjęcia 11 piłkarzy pod wspólnym tytułem „Euro Star”. Obok Pirlo, Van Persiego, Cristiano Ronaldo, Andresa Iniesty czy Zlatana Ibrahimovicia był Lewandowski, a po remisowej inauguracji informowała (również z pierwszej strony): „Conte na trybunach, Lewandowski od razu z golem”.
Nasz napastnik cały czas ma dobrą prasę we Włoszech. Nie jest kimś w rodzaju mister nobody, ale napastnikiem docenianym i szanowanym. Mecze w Lidze Mistrzów tylko umocniły jego pozycję. Poważnemu zainteresowaniu się nim Juventusu, który latem patrzył na Polaka z nieśmiałością, bojąc się konkurencji ze strony Manchesteru United i Bayernu Monachium, nikt się więc nie dziwi.
Poza ceną (mimo wszystko bardzo drogo jak na nację, którą reprezentuje, tyle samo za Latynosa, Hiszpana czy Portugalczyka to co innego) pod każdym względem pasuje Juventusowi. Udowadnia w Borussii, że potrafi grać z presją i pod presją, że nie zawodzi w najtrudniejszych momentach z najtrudniejszymi rywalami. Jest kandydatem na gwiazdę, ale nie egoistą. Świetnie współpracuje z kolegami, zalicza asysty, pracuje w defensywie, jednym zdaniem – wpisuje się w juventusowe credo: że nikt nie jest ważniejszy niż drużyna.
Rossoneri będą próbowali odpowiedzieć na piatkową wygraną Interu z Pisą. Zadanie jednak wydaje się na to z kategorii bardzo trudnych, gdyż naprzeciw stanie niepokonana od trzech spotkań Roma. Zapraszamy na relację LIVE!