Spełniły się najgorsze obawy kibiców piłkarskich z Wejherowa. Ich ukochany Gryf nie otrzymał dofinansowania od miasta i wycofał się z rozgrywek II ligi.
Losy kluby rozstrzygnęły się podczas wtorkowej sesji budżetowej Rady Miasta Wejherowo. Niestety, radni przegłosowali uchwałę, na mocy której Gryf nie dostanie z kasy miasta ani złotówki. Jest to równoznaczne z koniecznością wycofania się tego klubu z rozgrywek ligowych.
– Stało się to, czego nie spodziewaliśmy się od Władz Miasta i radnych Wolę Wejherowo, którzy kilka tygodni temu na sesji Rady Miasta obiecali, że pieniądze przekażą – powiedział Rafał Szlas, prezes Gryfa Orlex Wejherowo.
Wycofania się Gryfa z rozgrywek II ligi oznacza, że klub zostaje automatycznie zdegradowany do IV ligi. – Od jutra zaczynamy procedurę wycofania zespołu z II ligi zachodniej, niestety ekonomi i matematyki nikt nie przeskoczy. My również, więc mieszkańcy muszą pogodzić się z tym, że dzięki władzom miasta i radnym Wolę Wejherowo Gryf Orlex Wejherowo nie zagra w rundzie wiosennej w II lidze zachodniej – dodał prezes.
Prezes Lechii bez ogródek o stadionie. „Będziemy jak Don Kichot walczący z wiatrakami”
Lechia Zielona Góra po awansie do II ligi chce się w niej przede wszystkim ustabilizować, ale klub już teraz musi mierzyć się z problemem, który może zahamować jego dalszy rozwój. Chodzi o stadion.
Michał Probierz pozostaje bez pracy po tym, jak w czerwcu 2025 roku w burzliwych okolicznościach odszedł z reprezentacji Polski. Jak się okazuje, doświadczony szkoleniowiec mógł teraz objąć klub z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce.