Sobotnie mecze w drugiej lidze zachodniej przyniosły kilka niespodzianek. przede wszystkim zawiódł prowadzący w tabeli tercet, który solidarnie przegrał swoje spotkania.
Ani prowadząca Miedź Legnica, ani planująca się o szczebel niżej Chojniczanka, ani też Elana z Torunia nie zdobyły w 12 kolejce choćby punktu! Najdzielniej walczyła drużyna z Chojnic, ale trzy gole strzelone Nielbie nie zagwarantowały jej nawet remisu, mimo że taki wynik utrzymywał się jeszcze przed końcem spotkania. Rywale z Wągrowca dwukrotnie jednak trafili przed ostatnim gwizdkiem arbitra i rzutem na taśmę wygrali 5:3.
Mniej emocji było w Kluczborku – zwycięstwo MKS-u nad Miedzią nie było ani przez moment zagrożone. Nie popisali się także piłkarze z Torunia, którzy nieznacznie ulegli u siebie zespołowi z Tychów. Katem gospodarzy okazał się dobrze znany z występów w ekstraklasie Krzysztof Bizacki.
Zwycięstwo GKS pozwoliło tyszanom wskoczyć na pozycję wicelidera. Na pierwszym miejscu ciągle plasuje się Miedź.
W niedzielę na Narodowym Stadionie Rugby Bałtyk zmierzy się z Jarotą.
Zagłębie Sosnowiec szuka nowego szkoleniowca po tym, jak zwolniony został Wojciech Łobodziński. W kręgu zainteresowań drugoligowca miał znaleźć się Wojciech Makowski.
GKS Jastrzębie zajmuje ostatnie miejsce w 2. Lidze, z dorobkiem 6 punktów. Według TVP Sport, wspomniany klub rozważa wycofanie z rozgrywek z powodu fatalnej sytuacji finansowej.