Jako pierwsi do bramki rywali trafili Górnicy. Maciej Szmatiuk został pozostawiony bez krycia w polu karnym i to wykorzystał. Po upływie kilkudziesięciu sekund Dolcan doprowadził do wyrównania. Grzegorz Piesio ładnym strzałem zaskoczył golkipera z Łęcznej. Podopieczni Roberta Podolińskiego przejęli inicjatywę, czego efektem była bramka Dariusza Zjawińskiego w 44 minucie. Byłby to gol do szatni, ale tuż po wznowieniu gry po tej bramce gola zdobył Grzegorz Bonin, lobując Macieja Humerskiego.
Po zmianie stron swoje okazje mieli niemal wszyscy strzelcy bramek w pierwszej odsłonie spotkania. W decydujących momentach brakowało zimnej krwi lub świetnie spisywali się bramkarze. Dolcan kończył mecz w przewadze po czerwonej kartce dla Juliena Tadrowskiego, ale nie pomogło to w zmianie wyniku na bardziej korzystny niż 2:2.