Kibice w Olsztynie na pierwszego gola musieli czekać do 22. minuty, ale ku ich rozpaczy zdobyli go goście, a konkretnie Idrissa Cisse, dla którego był to już drugi gol w bieżącym sezonie.
Stomil odpowiedział jeszcze przed przerwą. Bramkarza Energetyka bardzo mocnym strzałem pokonał Paweł Łukasik i jak się okazało, ustalił on wynik meczu.
Tak Stomil jak i Energetyk mają na swoim koncie po dwa punkty w ligowej tabeli.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.