Jeszcze w pierwszej połowie do siatki Piotra Skiby trafiali kolejno Piotr Darmochwał, Piotr Koman i Dawid Kucharski. Rozbici gospodarze nie byli w stanie się podnieść i podjąć walki w dobrze dysponowanym rywalem w drugiej części gry.
Co więcej, w drugiej części spotkania Stomil dobił Iwan Litwiniuk, a jakby tego wszystkiego było mało, w 72. minucie swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Grzegorz Lech i gospodarze kończyli mecz w osłabieniu.
Stomil ma po tym meczu 34 punkty na swoim koncie i zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce w ligowej tabeli. Z kolei Okocimski ma 26 „oczek” w dorobku.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.