Jagiellonia rzutem na taśmę pokonała Pogoń! Co za emocje! [WIDEO]
Jagiellonia Białystok była bliska napytania sobie biedy w starciu z Pogonią Szczecin, ale finalnie wyszła z tego spotkania obronną ręką, przechylając szalę na swoją korzyść w samej końcówce.
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 11. minucie. Pierwszego gola w barwach zespołu ze stolicy województwa podlaskiego strzelił Kajetan Szmyt, zdejmując pajęczynę z bramki Valentina Cojocaru.
W 32. minucie Afimico Pululu podwyższył prowadzenie Białostoczan. Norbert Wojtuszek dośrodkował do Alejandro Pozo, ten przyjął futbolówkę, a następnie obsłużył afrykańskiego napastnika, który wpakował piłkę do pustej bramki.
ALE POGRALI! 🔥 Afimico Pululu trafia do pustej bramki i gospodarze prowadzą 2:0 z Pogonią!
W końcówce pierwszej połowy Pogoń złapała kontakt. Na listę strzelców wpisał się Filip Cuić. Kardynalny błąd popełnił w tej sytuacji Bernardo Vital, który podarował gościom bramkę.
Filip Čuić wykorzystuje prezent 🎁 od Bernardo Vitala i Pogoń łapie kontakt przed przerwą w Białymstoku!
W drugiej połowie Jaga spuściła nieco z tonu, a coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić piłkarze Thomasa Thomasberga. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że w 83. minucie stało się to, o co gospodarze się prosili przez całą drugą połowę – Mads Agger wyrównał stan rywalizacji.
𝐌𝐀𝐃𝐒 𝐀𝐆𝐆𝐄𝐑! 🥐 Pogoń doprowadza do remisu w Białymstoku!
Jagiellonia zakasała rękawy, mając świadomość, że ewentualny podział punktów mocno komplikuje jej sytuację w tabeli. Gorsze wyniki w drugiej części sezonu sprawiły bowiem, że widmo niezakwalifikowania się do gry w Europie w przyszłej edycji rozgrywek zaczęło spoglądać Siemieńcowi i spółce w oczy.
Gdy wydawało się, że sobotnie starcie faktycznie zakończy się remisem, Jaga rzutem na taśmę wyrwała pełną pulę. Stadion przy Słonecznej eksplodował, gdy w doliczonym czasie gola strzelił Vital.
Odgłos spadającego wszystkim w Białymstoku kamienia z serca słychać było najprawdopodobniej co najmniej w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od stolicy Podlasia. (FT)
Wieczysta Kraków wywalczyła awans do Ekstraklasy za pośrednictwem baraży, jednak jej przyszłość stanęła pod znakiem zapytania w związku z doniesieniami łączącymi właściciela klubu, Wojciecha Kwietnia, z Wisłą Kraków. Wygląda na to, że wszystko jest już jasne.
Kontuzja może pokrzyżować plany bramkarzowi Legii. Był bliski przejścia do innego klubu z Ekstraklasy
Gabriel Kobylak, rezerwowy bramkarz Legii Warszawa, był o krok od dołączenia do innego ekstraklasowego klubu, ale uraz kolana może sprawić, że cała operacja zakończy się fiaskiem.
Fredi Bobić i spółka pracują nad letnim oknem transferowym. Jednym z zawodników, którzy mogą trafić na Łazienkowską, jest Norbert Szendrei z Zalaegerszegi TE FC.