Drużyna prowadzona przez Steve’a Bruce’a dwukrotnie musiała gonić podczas niedzielnego popołudnia niżej notowanych rywali. Na bramkę Jose Baxter odpowiedział Yannick Sagbo, a ripostą na trafienie Stevena Scougalla popisał się Matt Fryatt.
Ostatecznie górę wzięło doświadczenie piłkarzy Hull i doskonałe zmiany ich menedżera. Gola na Tygrysów zdobył wspomniany już Fryatt, którego Bruce posłał do gry po przerwie, a w 67. minucie na listę strzelców wpisał się Stephen Quinn, który kilka chwil wcześniej pojawił się na boisku. Swoją bramkę zdobył także Tom Huddlestone i awans Hull do wielkiego finału stał się faktem.
Sheffield było jeszcze w stanie odpowiedzieć Jamie’ego Murphy’ego, ale na więcej piłkarze z League One tego popołudnia pozwolić już sobie nie mogli. Co więcej, w doliczonym czasie gry wynik ustalił David Meyler, który strzelił piątego gola dla Tygrysów.
W decydującym o triumfie w rozgrywkach FA Cup meczu Hull City zmierzy się z Arsenalem. Spotkanie zostanie rozegrane 17 maja także na londyńskim Wembley. Hull City – Sheffield United 5:3 (1:2) 0:1 – Baxter (19′) 1:1 – Sagbo (42′) 1:2 – Scougall (44′) 2:2 – Fryatt (49′) 3:2 – Huddlestone (54′) 4:2 – Quinn (67′) 4:3 – Murphy (90′) 5:3 – Meyler (90′)
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.