– Derby bardzo mi się podobały. Cieszę się, że pomogłem w wygranej – mówił czeski napastnik Legii, po którego strzale i odbiciu piłki od obrońcy Polonii Macieja Sadloka padła jedyna bramka derbowego spotkania
Czech debiutował przed publicznością przy Łazienkowskiej. Jest doświadczonym zawodnikiem, ale w Sigmie Ołomuniec nie występował przy tak imponującej widowni. Zagrał drugi raz w polskiej lidze i zdobył drugiego gola (choć zapewne po analizach bramka zostanie zakwalifikowana jako samobójcze trafienie Sadloka).
– Derby Warszawy zrobiły na mnie duże wrażenie. To moje pierwsze polskie derby i od razu strzeliłem gola. Mój strzał został zblokowany, ale piłka odbiła się od stopera i wpadła do siatki. Tu miałem szczęście, potem już nie. Miałem jeszcze dwie świetne sytuacje, ale się nie udało. Za jednym razem miałem dwie, kiedy strzelałem z bliska dwa razy w bramkarza. Mogło być więc nawet jeszcze lepiej, ale nie narzekam. Najważniejsze, że Legia wygrała – mówił Hubnik po meczu. Bardziej po czesku niż polsku. Naszego języka jeszcze się nie nauczył.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.