– Derby bardzo mi się podobały. Cieszę się, że pomogłem w wygranej – mówił czeski napastnik Legii, po którego strzale i odbiciu piłki od obrońcy Polonii Macieja Sadloka padła jedyna bramka derbowego spotkania
Czech debiutował przed publicznością przy Łazienkowskiej. Jest doświadczonym zawodnikiem, ale w Sigmie Ołomuniec nie występował przy tak imponującej widowni. Zagrał drugi raz w polskiej lidze i zdobył drugiego gola (choć zapewne po analizach bramka zostanie zakwalifikowana jako samobójcze trafienie Sadloka).
– Derby Warszawy zrobiły na mnie duże wrażenie. To moje pierwsze polskie derby i od razu strzeliłem gola. Mój strzał został zblokowany, ale piłka odbiła się od stopera i wpadła do siatki. Tu miałem szczęście, potem już nie. Miałem jeszcze dwie świetne sytuacje, ale się nie udało. Za jednym razem miałem dwie, kiedy strzelałem z bliska dwa razy w bramkarza. Mogło być więc nawet jeszcze lepiej, ale nie narzekam. Najważniejsze, że Legia wygrała – mówił Hubnik po meczu. Bardziej po czesku niż polsku. Naszego języka jeszcze się nie nauczył.
Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, Medaliki notują obecnie serię pięciu meczów bez porażki. Czy zdołają ją kontynuować? Śledź statystyki i rezultat na żywo!
Leszek Ojrzyński nie owijał w bawełnę po porażce. „Zawiedliśmy”
Trener Zagłębia Lubin nie ukrywał rozczarowania po przegranym meczu 1:2 z Bruk-Betem. Porażka najprawdopodobniej pozbawiła szans Miedziowych na europejskie puchary.