Coraz więcej wskazuje na to, że Uli Hoeness poda się do dymisji. Prezydent Bayernu Monachium, który jest bohaterem głośnej afery podatkowej, postanowił przyznać się publicznie do winy.
– Prawda jest taka, że w latach 2002-06 bardzo dużo grałem na giełdzie oraz w różne gry hazardowe – wyznał Hoeness. – Założyłem z tej okazji specjalne konto bankowe, które służyło mi tylko i wyłącznie do gier hazardowych i niczego innego.
Prezydent Bayernu nie ukrywa, że od kilku tygodni jego życie przypomina koszmar. – Kiedy do moich drzwi zapukał prokurator wiedziałem już, że zaczyna się piekło. Bardzo ciężko to przeżywam. Nie mogę spać, a przez ten cały stres cały czas się pocę – dodał.
Zdaniem niemieckich mediów, Uli Hoeness zapłaci za swoje machinacje finansowe posadą. Prezydent Bayernu ma się podać do dymisji, jednak nie wiadomo jeszcze kto zostałby jego następcą.
Belgijski pomocnik zasili Bayern? Niebawem początek negocjacji
Mistrzowie Niemiec rozpoczynają działania przed zbliżającym się letnim okienkiem transferowym. Jednym z celów Bawarczyków na to lato ma być piłkarz Atalanty – Charles De Ketelaere.