Bardzo mało brakowało, by to Brugge finalnie pokonało Blaugranę. Wojciech Szczęsny w kuriozalnych okolicznościach stracił futbolówkę tuż pod własną bramką, a piłkę do niej wpakował jeden z graczy rywali.
Finalnie sędzia cofnął gola przez faul na polskim bramkarzu, ale to zachowanie byłego reprezentanta Polski nie umknęło uwadze mediów na Półwyspie Iberyjskim, które oceniały Szczęsnego za ten występ.
– Znalazł się w dwóch sytuacjach sam na sam i mam wrażenie, że przy obu tych bramkach mógł zrobić znacznie więcej. Przy drugim trafieniu zatrzymał się w polu karnym. Mając na uwadze, że drużyna jest w ofensywie, to bramkarz musi grać znacznie dalej do przodu. Po zmianie stron wpuścił trzecią, a na koniec prawie dopuścił się wielkiego błędu – ocenił Sport, który przyznał „Szczenie” ocenę dwójkę, a więc najniższą notę w całej drużynie Barcy.
– Przy trzech straconych golach został wystawiony na próbę przez wysoką linię obrony Barcelony. Kilka minut po przerwie obronił strzał Seysa przy swoim słupku. Podczas doliczonego czasu gry drugiej połowy był blisko popełnienia bardzo kosztownej pomyłki – czytamy na łamach goal.com, które oceniło Polaka na 4/10.
– Został pokonany trzy razy. Pierwsza bramka padła po uderzeniu z bliskiej odległości, druga po kontrataku, a trzecia to sytuacja sam na sam. Miał kilka udanych parad, ale pod koniec rywalizacji przytrafiła mu się sytuacja, która mogła kosztować utratę bramki – stwierdziło Mundo Deportivo.
Dogrywka i nokaut w końcówce. Juventus odpada z Ligi Mistrzów
Juventus był o krok od spektakularnego powrotu, ale ostatecznie pożegnał się z Ligą Mistrzów. Galatasaray obroniło trzybramkową zaliczkę z pierwszego meczu i po emocjonującej dogrywce awansowało dalej.
Vinicius przypieczętował awans Realu! Królewscy pokonali Benfikę [WIDEO]
Los Blancos pokonali w rewanżu Orły z Lizbony 2:1. Aurelien Tchouameni oraz Vinicius Junior odpowiedzieli na błyskawiczną bramkę Rafa Silvy i przyklepali awans Królewskich do 1/8 finału.