Trzy
kolejne triumfy na piłkarskich mistrzostwach Europy? To brzmi jak
science fiction, jednak za sprawą reprezentacji Hiszpanii może
okazać się rzeczywistością. Poniedziałkowym spotkaniem z
Czechami w Tuluzie La Roja rozpocznie marsz – kto wie, czy udany –
po trzeci z rzędu tytuł najlepszej drużyny narodowej na Starym
Kontynencie.
Czy Andres Iniesta zdobędzie na francuskich boiskach trzecie mistrzostwo Europy w swojej karierze?
W
latach 2008-2012 hiszpańska armada nie miała sobie równych,
wygrywając w tym czasie dwa mistrzostwa Europy oraz mistrzostwo
świata. Do Francji Hiszpanie udadzą się jednak w zupełnie innych
nastrojach, niż choćby na Euro 2012: wszak przed dwoma laty ich
dominacja została brutalnie przerwana, gdy podczas mundialu w
Brazylii zdołali pokonać jedynie Australię, co zakończyło się
odpadnięciem z turnieju już po fazie grupowej. Chęć udowodnienia,
że złote czasy hiszpańskiej piłki jeszcze nie minęły, powinna
więc być w zespole Vicente del Bosque bardzo duża.
Tegoroczny
turniej zespół La Roja rozpocznie od starcia z Czechami w Tuluzie.
Jednak zanim Hiszpanie stawią czoła rywalowi na boisku, muszą
zmierzyć się z aferą, która dotyczy jednego z członków zespołu.
Otóż kilka dni przed pierwszym spotkaniem na Euro 2016 w
hiszpańskich mediach pojawiła się informacja o tym, jakoby David
de Gea zmuszał kobietę do uprawiania seksu z jego kolegami z
młodzieżowej reprezentacji. Wydawało się, że w świetle tak
poważnych oskarżeń 25-latek zostanie wyrzucony z kadry i odesłany
do domu: selekcjoner Del Bosque nie zdecydował się jednak na taki
krok, zaś cały zespół zadeklarował poparcie dla bramkarza i
wiarę w jego niewinność.
Całe
zamieszanie wokół De Gei może okazać się dotkliwe dla drużyny,
tym bardziej że dotyczy newralgicznej obecnie pozycji w
reprezentacji Hiszpanii. Od Sewilli po Bilbao trwają bowiem dyskusje
na temat obsady bramki mistrzów Europy. Wciąż nie wiadomo, na kogo
postawi Vicente del Bosque: w tegorocznych meczach towarzyskich De
Gea oraz Iker Casillas grali tyle samo razy w wyjściowym składzie
(po dwa). Eksperci od iberyjskiego futbolu przewidują jednak, że
prawdopodobnie to młodszy z tego duetu dostanie szansę występu od
pierwszych minut w starciu z Czechami.
Poniedziałkowy
mecz w Tuluzie będzie dziesiątą konfrontacją pomiędzy Hiszpanią
a Czechami. Historia przemawia za zespołem z południa Europy, który
w dotychczasowych spotkaniach odniósł pięć zwycięstw. Dwa z nich
stały się udziałem Hiszpanów przed pięcioma laty: w eliminacjach
Euro 2012 ekipa Vicente del Bosque zwyciężyła z Czechami 2:1 (u
siebie) oraz 2:0 (na wyjeździe).
Pisaliśmy
już o pozasportowych kłopotach hiszpańskiej kadry, ale swoje
problemy ma również zespół prowadzony przez Pavla Vrbę. W
pierwszym meczu we Francji nie będzie mógł wystąpić Marek Suchy
– środkowy obrońca musi bowiem pauzować za czerwoną kartkę,
którą obejrzał jeszcze w eliminacjach do turnieju, w wyjazdowym
spotkaniu z Holandią.
W
poniedziałkowe popołudnie na Stadium de Toulouse pojawi się także
polski akcent. Arbitrem głównym meczu Hiszpania – Czechy został
bowiem mianowany Szymon Marciniak. Dla naszego eksportowego sędziego
będzie to debiut na turnieju tej rangi. Jako asystenci Marciniakowi
pomagać będą rodacy: Paweł Sokolnicki, Tomasz Listkiewicz, Paweł
Raczkowski oraz Tomasz Musiał.
Euro
2016, grupa D
Poniedziałek,
13 czerwca, godzina 15:00
Tuluza
Hiszpania
– Czechy
Sędzia:
Szymon Marciniak (Polska)
Przypuszczalne
składy:
Hiszpania:
David de Gea – Juanfran, Gerard Pique, Sergio Ramos, Jordi Alba –
Sergio Busquets, Andres Iniesta, Cesc Fabregas, David Silva, Nolito –
Aritz Aduriz.
Czechy:
Petr Cech – Pavel Kaderabek, Michal Kadlec, Tomas Sivok, Theodor
Gebre Selassie – Jaroslav Plasil, Vladimir Darida, Josef Sural,
Tomas Rosicky, Ladislav Krejci – Tomas Necid.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.