Borussia Dortmund wróciła na zwycięski szlak. Drużyna z Signal Iduna Park pokonała w drugim niedzielnym meczu Bundesligi Paderborn (6:1) zapewniają sobie komplet punktów dzięki bardzo dobrej drugiej połowie.
Jadon Sancho poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa (fot. Reuters)
Borussia Dortmund wróciła do zmagań ligowych w bardzo dobrym stylu, jednak kiedy przyszedł moment wielkiego testu i mecz, który mógłby przybliżyć drużynę do mistrzostwa kraju, podopieczni Luciena Favre’a zawiedli na całej linii. BVB przegrała przed kilkoma dniami z Bayernem Monachium i tym samym wypisała się z wyścigu po tytuł.
Nastroje na Signal Iduna Park nie były najlepsze, jednak w Dortmundzie zdawali sobie sprawę, że kolejne porażki nie wchodzą już w grę, jeśli zespół ma zakończyć sezon na drugiej lokacie. Wydawało się, że BVB otrzymała na przełamanie najlepszego rywala ze wszystkich możliwych, ponieważ przyszło się jej potykać z najsłabszym w stawce Paderbornem.
Jak się jednak okazało, porażka z Bayernem sprawiła, że z piłkarzy Favre’a całkowicie zeszło powietrze. Grający bez Marco Reusa i Erlinga Haalanda goście nie potrafili wskoczyć na swój normalny poziom i gdyby spotkanie włączył postronny kibic, to za nic nie byłby w stanie się zorientować, kto znajduje się w czubie tabeli, a kto za kilka tygodni pożegna się z Bundesligą.
Na pierwszą połowę należało spuścić kurtynę milczenia. O grze gości nie można było napisać ani jednego dobrego zdanie, tak jak zresztą o postawie gospodarzy, którzy nawet na tle tak słabo dysponowanego przeciwnika nie mieli za wiele do powiedzenia.
W przerwie w szatni BVB musiało być gorąco i efekt tego widzieliśmy po zmianie stron. W 54. minucie wynik spotkania otworzył Thorgan Hazard, a kiedy kilka chwil później na 2:0 podwyższył Jadon Sancho, który z najbliższej odległości skierował piłkę do pustej bramki, było już jasne, że trzy punkty powędrują do Dortmundu.
Pomyliłby się jednak ten, kto uważał, że to już koniec emocji w tym meczu. W 70. minucie sędzia podyktował kontrowersyjnego karnego dla Paderborn po zagraniu piłki ręką przez Emre Cana, a pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Uwe Hunemeier.
Radość gospodarzy nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ kilkadziesiąt sekund później Borussia odpowiedział kolejnym golem Sancho. Po dobrym podaniu Hazarda Anglik opanował piłkę w polu karnym Paderborn i nie zastanawiając się zbyt długo, oddał celny strzał. Bramkarz był bliski odbicia futbolówki, ale uderzenie było zbyt celne i mocne.
Jadon Sancho for Borussia Dortmund this season in Bundesliga:
W końcówce Borussia dołożyła jeszcze trzy trafienia, pieczętując swoje zwycięstwo. Wynik na 4:1 podwyższył Achraf Hakimi, a już w doliczonym czasie gry piątego gola zdobył Marcel Schmelzer, natomiast Jadon Sancho skompletował hat-tricka.
W podstawowym składzie BVB wyszedł były reprezentant Polski – Łukasz Piszczek. Doświadczony obrońca przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.