Hansi Flick ma szokujący plan na swoją karierę! Kataloński dziennik ujawnia
FC Barcelona odbudowała się w tym sezonie pod wodzą Hansiego Flicka i dzięki temu rywalizuje o największe laury na wszystkich możliwych frontach. Okazuje się jednak, że niemiecki trener ma konkretny plan na swoją przyszłość, który może nie spodobać się fanom Blaugrany.
Hansi Flick jest trenerem Barcelony od lipca 2024 roku. Niemiec odmienił oblicze drużyny, którą w złym stanie pozostawił Xavi Hernandez. Podniósł intensywność, wdrożył wysoki pressing, usprawnił grę ofensywną i zrobił z Dumy Katalonii prawdziwą maszynę do strzelania goli. Do tego stopnia, że nawet Diego Simeone przyznał, że Barca gra obecnie najlepszą piłkę na świecie.
Kontrakt byłego szkoleniowca Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec obowiązuje do czerwca 2026 roku. Kibice Barcelony, którzy liczą na to, że 60-latek zostanie w klubie na długie lata, mogą się srogo rozczarować. Kataloński dziennik „SPORT” poinformował bowiem, że Flick ma sprecyzowany plan na swoją przyszłość. Zakłada on pracę w stolicy Katalonii przez najbliższe 3-4 lata, a później zakończenie kariery trenerskiej.
To zaskakujące wieści, biorąc pod uwagę wcale nie najbardziej zaawansowany wiek niemieckiego szkoleniowca (wspomniane wyżej 60 lat) oraz moment, w którym się znajduje. Jeśli chodzi o jego sportowe plany w bliższej perspektywie, to są one naprawdę szalenie ambitne. Po rewanżowym starciu z Benficą w 1/8 finału Ligi Mistrzów i awansie do ćwierćfinału powiedział, że celem Blaugrany jest triumf w tych rozgrywkach, choć zaznaczył przy tym, iż jest to najtrudniejsze trofeum do zdobycia.
Jak do tej pory, Hansi Flick poprowadził Barcelonę w 43 meczach na wszystkich frontach. Wygrał 32 z nich, 5 zremisował i 6 przegrał. Już jutro będzie miał okazję do poprawienia swojego dorobku, gdy Barca w zaległym spotkaniu 27. kolejki La Ligi zmierzy się u siebie z Osasuną. Początek tej rywalizacji o godzinie 21:00. (JG)
Ofensywa transferowa Realu Madryt! Portugalczyk bardzo blisko Królewskich
Los Blancos są bardzo blisko zakontraktowania Bernardo Slivy. Portugalczyk od 1 lipca zostanie wolnym agentem po tym, jak wygaśnie jego umowa z Manchesterem City.
Było to wiadome już od długiego czasu, jednak Real Madryt w końcu to potwierdził. Portugalczyk wraca na Bernabeu i poprowadzi Real w przyszłym sezonie.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.