Jagiellonia Białystok zremisowała z piątkowy wieczór z Górnikiem Zabrze 1:1, mimo tego, że przez długi czas grał z przewagą jednego zawodnika. Tomasz Hajto pogratulował po meczu swoim piłkarzom, jednak nie omieszkał wytknąć im pewnych niedoskonałości.
– Spotkały się dziś dwie drużyny o podobnym potencjale, grające z wielkim zaangażowaniem z bardzo szybkimi bokami i ciekawie kombinacyjnie. Nie wiadomo jak by to się potoczyło, gdyby nie czerwona kartka w pierwszej połowie. W dziesięciu gra się ciężej, a jednak w zawodnikach wytwarza się wtedy takie przeczucie, że trzeba dać z siebie więcej – powiedział Hajto.
Zdaniem opiekuna Jagi, jego drużyna miała problemy z prowadzeniem ataku pozycyjnego. Hajto dodał jednak, że w polskiej lidze większość zespołów cierpi na tę przypadłość. – Nie wiem, czy w polskiej lidze jest drużyna, która umie grać atakiem pozycyjnym – kontynuował.
– Na tak zmasowaną obronę Górnika trochę nam zabrakło. Wraz z Dźwigałem krzyczałem do zawodników, żeby grali po ziemi, szybciej, żeby zgubić przeciwnika. Nie udało nam się jednak wygrać – zakończył Hajto.
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.
„Brakuje nam elementów, które pozwolą grać na wysokim poziomie przez 90 minut”. Trener Rakowa po kolejnej porażce
Raków Częstochowa zaliczył kolejną porażkę w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Trener Medalików na pomeczowej konferencji zaznaczył swoją świadomość odnośnie problemów zespołu.