Jagiellonia Białystok zremisowała z piątkowy wieczór z Górnikiem Zabrze 1:1, mimo tego, że przez długi czas grał z przewagą jednego zawodnika. Tomasz Hajto pogratulował po meczu swoim piłkarzom, jednak nie omieszkał wytknąć im pewnych niedoskonałości.
– Spotkały się dziś dwie drużyny o podobnym potencjale, grające z wielkim zaangażowaniem z bardzo szybkimi bokami i ciekawie kombinacyjnie. Nie wiadomo jak by to się potoczyło, gdyby nie czerwona kartka w pierwszej połowie. W dziesięciu gra się ciężej, a jednak w zawodnikach wytwarza się wtedy takie przeczucie, że trzeba dać z siebie więcej – powiedział Hajto.
Zdaniem opiekuna Jagi, jego drużyna miała problemy z prowadzeniem ataku pozycyjnego. Hajto dodał jednak, że w polskiej lidze większość zespołów cierpi na tę przypadłość. – Nie wiem, czy w polskiej lidze jest drużyna, która umie grać atakiem pozycyjnym – kontynuował.
– Na tak zmasowaną obronę Górnika trochę nam zabrakło. Wraz z Dźwigałem krzyczałem do zawodników, żeby grali po ziemi, szybciej, żeby zgubić przeciwnika. Nie udało nam się jednak wygrać – zakończył Hajto.
Papszun przed spotkaniem z Rakowem. „Te mecze zawsze będą dla mnie emocjonalne”
W niedzielę o 17.30 Legia Warszawa podejmie Raków Częstochowa. Marek Papszun nie ukrywał na przedmeczowej konferencji prasowej, że to spotkanie będzie dla niego szczególne.
Korona Kielce przegrała trzeci mecz z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. W sobotnie wczesne popołudnie podopieczni Roberta Kolendowicza ulegli u siebie Radomiakowi. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.