Napastnik Sunderlandu, Asamoah Gyan przed niedzielnym spotkaniem ligowym z Liverpoolem, którego zawodnikiem jest Luis Suarez wrócił do pamiętnego meczu 1/8 finału mistrzostw świata w RPA, w którym Ghana przegrała po rzutach karnych z Urugwajem. Reprezentant „Czarnych Gwiazd” przyznał, że snajper „The Reds” nadal jest w jego ojczyźnie nienawidzony.
Suarez w samej końcówce meczu stojąc na linii bramkowej i interweniując ręką uchronił swój zespół od straty gola. O losach awansu do półfinału zadecydowały rzuty karne, po których Ghana pożegnała się z turniejem. Wcześniej sam Gyan nie wykorzystał jedenastki trafiając w poprzeczkę.
– Wbrew temu, co się wydarzyło, życie toczy się dalej – przyznał jednak snajper Sunderlandu w rozmowie z brytyjskim „Daily Mirror”. – Muszę natomiast dodać, że Suarez nie jest w Ghanie zbyt popularny. Przykro mi to mówić, ale jest w moim kraju najbardziej znienawidzoną osobą. Bardzo mi z tego powodu żal, ponieważ sam jestem dobrym sportowcem, rozumiem zasady gry i wiem, dlaczego zdecydował się na takich ruch.
– Czy fani w Afryce myślą podobnie? Nie do końca i właśnie dlatego tak go oceniają – dodał reprezentant „Czarnych Gwiazd”.
Obaj zawodnicy po zakończeniu mistrzostw świata przenieśli się do nowych klubów. Gyan latem trafił do Sunderlandu z Rennes i w obecnym sezonie Premier League strzelił już dla swojej drużyny dziewięć goli, natomiast Suarez zimą został sprowadzony przez Liverpool z Ajaksu Amsterdam.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.