Niezwykle skuteczny w tym sezonie kapitan Radomiaka Radom (sześć goli, cztery asysty) tym razem nie wpisał się na listę strzelców. – Na pewno miałem swoją szansę w pierwszej połowie po dośrodkowaniu i przedłużeniu z głowy – przyznał w rozmowie z Canal + Sport, Jan Grzesik. Podkreślił jednocześnie, że efektowny wynik jego drużyny jest dla niego istotniejszy, aniżeli indywidualne osiągnięcia.
31-letni prawy obrońca w piątek wykazał się niesamowitym hartem ducha. W poprzednim tygodniu, w starciu z Lechem Poznań nabawił się kontuzji barku. Mimo to, wystąpił w rywalizacji z Górnikiem Zabrze.
– Nie będę oszukiwał, że nic nie krępowało moich ruchów. Decyzję co do gry podjęliśmy o 20:10. Rozmawialiśmy z trenerem jak to ułożyć, żeby było dobrze. Zobaczymy, co się stanie jak puszczą leki przeciwbólowe. Może być ciekawie – wyjawił.
Vuković mógł objąć inną drużynę. „Byłem już bardziej nastawiony na inny projekt”
Aleksandar Vuković przejął schedę w Widzewie Łódź po Igorze Jovićeviciu. Na konferencji prasowej sam zainteresowany zdradził, że był bliski dołączenia do innego klubu.