Przygoda Bartłomieja Grzelaka z Górnikiem Zabrze może nie potrwać zbyt długo. Napastnik, który przed kilkoma dniami złożył swój podpis pod kontraktem z 14-krotnymi mistrzami Polski, już zdążył się nabawić kontuzji.
W momencie pojawienia się pogłosek o zainteresowaniu Górnika Grzelakiem, wśród fachowców i kibiców pojawiło się sporo obaw. Nie od dziś bowiem wiadomo, że doświadczony snajper ma spore problemy ze zdrowiem i zdecydowanie więcej czasu spędza w szpitalach niż na boisku.
Jak się okazało, obawy odnośnie Grzelaka wcale nie były takie bezpodstawne. Piłkarz już podczas swoich pierwszych zajęć po podpisaniu umowy nabawił się kontuzji, która wykluczyła go z występu w meczu z sparingowym.
Śląskie media donoszą, że kontrakt Grzelaka jest skonstruowany w taki sposób, że można go rozwiązać po tym, jak ciągłe problemy piłkarza ze zdrowiem ponownie dadzą o sobie znać. Kontuzja jakiej nabawił się snajper Górnika jest dla niego pierwszym i ostatnim ostrzeżeniem.