424
minuty – dokładnie tyle czasu gry minęło od momentu, kiedy
Antoine Griezmann po raz ostatni strzelił gola w lidze hiszpańskiej.
Czy największa gwiazda Atletico Madryt przełamie się w niedzielnym
spotkaniu z Osasuną Pampeluna?
Antoine Griezmann dość długo każe kibicom czekać na kolejną bramkę w lidze hiszpańskiej (foto: Ł. Skwiot)
Ostatnią
bramkę w rozgrywkach La Liga Griezmann zdobył 2 października w
wyjazdowym spotkaniu z Valencią. Wtedy na Estadio Mestalla Atletico
zwyciężyło 2:0, a francuski napastnik posłał piłkę do siatki w
63. minucie gry po podaniu od Kevina Gameiro.
Potem
Antoine Griezmann się zablokował: w pięciu kolejnych meczach
ligowych nie strzelił ani jednego gola, a jego drużyna przegrała
aż trzy z tych potyczek. Jak skrupulatnie wyliczyli hiszpańscy
dziennikarze, passa 25-letniego Francuza bez bramki trwa już 424
minuty.
Zupełnie
inaczej prezentują się statystyki ostatnich występów Griezmanna w
Lidze Mistrzów. Tam napastnik Atletico zaliczył dotychczas trzy
trafienia – wszystkie w listopadzie, w wygranych meczach z Rostowem
(dwa gole) oraz PSV Eindhoven (jedna bramka).
Czy
po pięciu spotkaniach bez gola w Primera Division Griezmann wreszcie
się przełamie? Dobra ku temu okazja nadarzy się w niedzielne popołudnie:
w meczu 13. kolejki ligi hiszpańskiej Los Colchoneros zagrają na
wyjeździe ze znajdującą się w strefie spadkowej Osasuną
Pampeluna (godzina 16:15).
Ofensywa transferowa Realu Madryt! Portugalczyk bardzo blisko Królewskich
Los Blancos są bardzo blisko zakontraktowania Bernardo Slivy. Portugalczyk od 1 lipca zostanie wolnym agentem po tym, jak wygaśnie jego umowa z Manchesterem City.
Było to wiadome już od długiego czasu, jednak Real Madryt w końcu to potwierdził. Portugalczyk wraca na Bernabeu i poprowadzi Real w przyszłym sezonie.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.