Górnik Zabrze rozgrywa fenomenalną końcówkę sezonu. Drużyna pod wodzą Jana Urbana całkowicie zmieniła swoje oblicze i wygrywa piąty mecz z rzędu. Tym razem pod zabrzański walec wpadł Widzew Łódź.
Górnik Zabrze notuje już piąte spotkanie z rzędu ze zwycięstwem! Widzew Łódź przed własną publicznością nie był w stanie zatrzymać rozpędzonych piłkarzy pod dowództwem Jana Urbana.
W 20. minucie spotkania gospodarze wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Bartłomieja Pawłowskiego. Widzew długo był na prowadzeniu, choć Zabrzanie mimo to prezentowali się całkiem solidnie. Górnik znakomicie zagrał w końcówce połowy, w 39. minucie Pecheco doprowadził do wyrównania i raptem pięć minut później Sekulić zmieścił piłkę w siatce, dzięki czemu goście schodzili do szatni z wynikiem 2:1.
Od momentu wznowienia gry nie działo się nic ciekawego. Gra koncentrowała się w środkowej części boiska i żadna z drużyn nie grała odważniej w ofensywie. Dopiero w 72. minucie Górnik wyszedł z akcją, Krawczyk dograł do Yokoty i Japończyk strzelił na 3:1.
Spotkanie wyraźnie nabrało rumieńców, Górnik i Widzew miały jeszcze dobre sytuacje do strzelenia bramki. W 83. minucie Andrej Ciganiks zdołał jeszcze zdobyć drugą bramkę dla Widzewa i ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem 3:2.
Jeszcze niedawno Górnik walczył o utrzymanie. Teraz wskoczył na 6. miejsce w tabeli z szansami na awans o pozycję wyżej. Widzew aktualnie jest na 9. pozycji również z gwarantowanym utrzymaniem.
Kiedy rozegrane zostaną mecze 24. kolejki Ekstraklasy?
Departament Logistyki Rozgrywek opublikował terminarz 24. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Najciekawiej powinno być w Łodzi, Częstochowie i Warszawie.
Mariusz Misiura: Nie pozwolę na pompowanie balonika [WYWIAD]
W lidze, która coraz więcej płaci za i zawodnikom, jest coraz lepiej notowana w Europie, byłoby nie lada wydarzeniem, gdyby mistrzem Polski została Wisła Płock – beniaminek z trenerem stawiającym pierwsze kroki w Ekstraklasie.
W Katowicach bez niespodzianki. Zespół ograł indywidualności [KOMENTARZ]
Walczący z wielką determinacją do ostatniej sekundy katowicki Giekaes w pełni zasłużenie pokonał budowany za miliony Widzew. I jeśli po meczu może czegoś żałować to tego, że jedynie 1:0, bo powinien wyżej.
Igor Jovicević po kolejnej klęsce Widzewa. „Smutny moment”.
Widzew żenująco słabo zagrał w spotkaniu z GKS Katowice i przegrał na Śląsku 0:1. RTS jest obecnie w strefie spadkowej. Co na temat spotkania do powiedzenia miał Igor Jovicević?