Bardzo wyrównana i niezmiernie emocjonująca była w sobotnie popołudnie walka o szóste miejsce w Fortuna 1. Lidze, które daje prawo gry w barażach o awans do Ekstraklasy. Ostatecznie zagra w nich Stal Rzeszów, która pokonała Skrę Częstochowa 2:1. Bohaterem rzeszowian został Kamil Pajnowski.
Rzeszowianie rozpoczęli spotkanie w sobotnie popołudnie bardzo źle. Już w piątej minucie rywalizacji pewna spadku z rozgrywek Skra Częstochowa wyszła na prowadzenie. Kamil Lukoszek doszedł do okazji sam na sam z bramkarzem i wyprowadził częstochowian na prowadzenie.
Dla Stali wówczas napływały jednak dobre wiadomości z Niecieczy, gdzie Bruk-Bet wyszedł na prowadzenie w starciu z Arką Gdynia po bramce z rzutu karnego Adama Radwańskiego. Podopieczni trenera Daniela Myśliwca chcieli jednak kwestie awansu do baraży rozstrzygnąć sami bez oglądania się na wyniki przeciwników.
W 63. minucie rywalizacji Stal ponownie wróciła na miejsce dające im grę w barażach. Andrija Prokić wykorzystał zamieszanie w polu karnym częstochowian i strzałem z bliska doprowadził do remisu. W końcówce zaczęło się jednak robić gęsto, gdyż w Niecieczy do wyrównania doprowadziła Arka za sprawą trafienia Luana Capanniego, a na potknięcie Stali i Arki czekało Podbeskidzie, które odrobiło straty w starciu z Resovią i wyszło na prowadzenie.
Ostatecznie jednak Bruk-Bet pokonał Arkę Gdynia 2:1 po golu Kacpra Śpiewaka, co przy remisie w Rzeszowie dawało Stali grę w barażach. Rzeszowianie jednak w doliczonym czasie gry przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Do piłki w polu karnym doszedł Kamil Pajnowski, który płaskim strzałem strzelił drugiego gola dla gospodarzy i zapewnił im cenne zwycięstwo.
Stal do baraży awansowała z szóstej pozycji, gdzie zmierzy się w Niecieczy z Bruk-Betem. Spotkanie półfinałowe zostanie rozegrane we wtorek, 6 czerwca.
Nowe informacje o kontuzji Rodado. Okropna wiadomość dla Wisły Kraków
Angel Rodado w meczu z Górnikiem Łęczna doznał kontuzji barku. Niestety uraz ma być na tyle poważny, że gwiazdor Białej Gwiazdy w tym sezonie już nie zagra.
Podwójny śmigus Łęcznej do przerwy. Ostatecznie Wisła górą
Ponad 23 tysiące kibiców na trybunach stadionu przy Reymonta najadło się w wielkanocny poniedziałek sporo nerwów. Ostatecznie jednak Wisła, choć dwukrotnie przegrywała, pokonała Górnika Łęczna 3:2 i zrobiła duży krok w stronę Ekstraklasy.