W czwartek warszawska Legia powalczy w Lizbonie o awans do kolejnej rundy Ligi Europy. W pierwszym meczu był remis 2:2, więc o promocję będzie niezwykle trudno.
Legioniści w tym sezonie udowodnili jednak, że z silniejszymi na ich terenie grać potrafią. – Powtórzenie Moskwy byłoby czymś wyjątkowym, ale chcemy tego dokonać! Zadanie jest trudniejsze niż wtedy. Ale sport jest przewrotny i Sporting na pewno nie może czuć się pewnie przed rewanżem – mówi Janusz Gol, który w stolicy Rosji zdobył gola na wagę awansu do fazy grupowej.
Jaką receptę na Sporting ma pomocnik stołecznego zespołu? – Trzeba wyeliminować z gry skrzydłowych Sportingu, którzy w Warszawie uprzykrzyli nam życie. Podobno na mecz z nami ma wrócić Jeffren Suarez, a to świetny zawodnik. Musimy go powstrzymać – dodaje Gol.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.