Już
tylko godziny dzielą nas od arcyważnego meczu reprezentacji Polski
ze Szkocją. Podopieczni Adama Nawałki zdają sobie sprawę, jak
trudne zadanie czeka ich w Glasgow, ale jednocześnie z optymizmem
wyczekują końcówki eliminacji Euro 2016.
Kamil Glik w akcji podczas ubiegłorocznego meczu ze Szkocją w Warszawie (foto: Ł. Skwiot)
–
Nikt nie myśli o tym w kontekście rewanżu, chcemy po prostu
zrealizować nasz plan na te dwa mecze. Jedziemy do Glasgow po to,
żeby wykonać zadanie i spełnić nasze marzenia – powiedział
Kamil Glik. – Na pewno wiemy, że to będą dwa trudne mecze.
Spodziewamy się bardzo dużo walki. Podobnie było przed pierwszymi
spotkaniami z tymi drużynami. Dla Szkotów to jest mecz ostatniej
szansy, zrobią wszystko, żeby wygrać, dlatego spodziewamy się
ostrej gry z ich strony – dodał podstawowy obrońca polskiej
kadry.
Przed
biało-czerwonymi konfrontacje z drużynami, z którymi w pierwszych
meczach zanotowali remisy. W czwartek, 8 października, Polacy
zmierzą się na wyjeździe ze Szkocją (2:2 w pierwszym spotkaniu),
a trzy dni później w Warszawie podejmą reprezentację Irlandii
(1:1 w poprzednim starciu).
Drużyna
Adama Nawałki wyleci do Szkocji w środowe przedpołudnie. Powrót
do Polski zaplanowany został na piątek.