Przed dzisiejszym starciem Paris Saint-Germain zajmowało pozycję lidera. Stołeczny zespół miał sześć punktów przewagi nad AS Monaco.
Stąd gospodarze dzisiejszego starcia musieli za wszelką cenę powalczyć o komplet punktów. Ewentualna porażka zdecydowanie oddaliłaby ich od marzeń o mistrzostwie Francji.
Na środku bloku obronnego AS Monaco znalazło się oczywiście miejsce dla Kamila Glika.
Od samego początku meczu Paris Saint-Germain miało ogromną przewagę w posiadaniu piłki. Gospodarze cofnięci byli od pierwszych minut do głębokiej defensywy, co im się zupełnie nie opłaciło
Taka taktyka sprawiła, że PSG wyszło na prowadzenie już w 19. minucie meczu. W polu karnym piłkę otrzymał Julian Draxler, który natychmiast odegrał na piąty metr do Edinsona Cavaniego. Urugwajczyk takich sytuacji nie marnuje i zdobył bramkę na 1:0.
Po 45 minutach gry PSG prowadziło zaledwie różnicą jednej bramki. Jednak przewaga przyjezdnych nie podlegała dyskusji i od drugiej części meczu AS Monaco musiałoby zmienić coś diametralnie w swojej grze.
Od początku drugiej połowy meczu w barwach Paris Saint-Germain bardzo aktywny był Neymar. Brazylijczyk zaraz po rozpoczęciu tej części gry trafił piłką w słupek.
W 52. minucie był już jednak bezbłędny. Gwiazdor Paris Saint-Germain podszedł do „jedenastki”, którą wykorzystał z bardzo dużym spokojem.
Na dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem arbitra Joao Moutinho zdobył bramkę kontaktową z rzutu wolnego. To było jednak za mało na PSG, które ostatecznie wygrało 2:1.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.