Czyżby już podczas zimowego okienka transferowego Kamil Glik miał zmienić otoczenie? Taki właśnie scenariusz kreśli serwis „Goal.com” powołujący się na swoje francuskie źródła. Polski obrońca miałby paść ofiarą rewolucji kadrowej w AS Monaco.
Czy Kamil Glik będzie sobie musiał znaleźć nowym klub? (fot. Łukasz Skwiot)
Jeszcze do niedawna takie informacje byłyby traktowane jako piłkarskie science-fiction. Pozycja Glika w Monaco była absolutnie niepodważalna i ten przystąpił do nowego sezonu jako jeden z pewniaków do gry w podstawowym składzie. Jak do tej pory wystąpił on w dwunastu spotkaniach, spędzając na boisku 1080 minut.
Zespół z Księstwa spisuje się jednak dużo poniżej oczekiwań, a w samej tylko lidze francuskiej stracił już 22 gole. Jest do drugi najgorszy bilans w Ligue 1 po Tuluzie, która dała sobie wbić aż 25 bramek.
Nic więc dziwnego, że w klubie doszli do wniosku, że wzmocnienie formacji defensywnej są niezbędne, a piłkarze, którzy dziś stanowią o jej sile nie są już gwarancją stabilności i jakości. Wspomniane źródło podaje, że Monaco zamierza sprowadzić już w zimie trzech nowych obrońców, co z kolei postawi dalszą przyszłość Glika w klubie pod znakiem zapytania.
Reprezentant Polski ma obecnie zaliczać się do grona zawodników znajdujących się na cenzurowanym i ma być jednym z pierwszych, którzy w zimie będą mogli odejść. Oprócz Glika, Monaco zamierza również wysłuchać ofert za takich piłkarzy jak Henry Onyekuru czy Fode Ballo-Toure.
31-letni Kamil Glik trafił na Stadion Ludwika II w 2016 roku z Torino. AS Monaco zapłaciło wtedy za niego 11 milionów euro, a umowa obrońcy z jego obecnym klubem obowiązuje do końca czerwca 2021 roku.
Media spekulują, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w przypadku odejścia stopera jest jego powrót do Turynu, gdzie w przeszłości pełnił funkcję kapitana zespołu.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.