Bezbłędna defensywa oraz szczypta szczęścia – oto recepta na sukces Torino FC, które przeżywa dzisiaj wielki dzień. Drużyna z Turynu wygrała po raz pierwszy w Mediolanie od 1988 roku!
Z każdym tygodniem Inter Mediolan miał grać coraz lepiej. Powrót Roberto Manciniego na ławkę trenerską, a także transfery i przyjście między innymi Lukasa Podolskiego, miały odmienić ten zespół. Nic takiego jednak nie ma jak na razie miejsca.
Dzisiaj nerazzurri zaprezentowali się fatalnie w meczu przed własną publicznością. Inter był faworytem w starciu z Torino, a za gospodarzami przemawiał potencjał kadrowy a także historia spotkań. To wszystko jednak na murawie nie miało już znaczenia. Gospodarze zagrali beznadziejnie, a zwycięstwo w ostatnich sekundach spotkania zapewnił przyjezdnym Emiliano Moretti.
W tym historycznym dla Torino FC meczu wystąpił Kamil Glik, który spędził na murawie pełne 90 minut. Polak zagrał jak profesor i bez wątpienia miał duży wpływ na korzystny wynik dla gości. Defensywa była dzisiaj mocnym punktem drużyny z Turynu.
Liverpool odrzucił pierwszą ofertę. Inter nie zamierza się poddawać
Inter Mediolan nie zdołał sprowadzić Marco Palestry, ale błyskawicznie znalazł nowy cel transferowy. Według włoskich mediów Nerazzurri przygotowują kolejną ofertę za gracza The Reds.